Szukaj:Słowo(a): walce z alkoholizmem
Kyo:

zostawić chomika samego ? no jak to tak...



A co, zeżarł całe archiwum to niech się teraz męczy. Nie wydaje Ci się, że
on Cię czasem trochę wykorzystuje? :P

nawet jej nie prosiłem zeby wrociła...



Żaaartujesz. Tak się poddajesz zupełnie bez walki? ;)

moze powinienem, juz
totalne dno by było?



A tam totalne. Potem masz jeszcze cały wachlarz możliwości: propozycja
przyjaźni, stłuczenie mordy każdemu, kto się zbliży, alkoholizm, konflikt
z ludźmi liczącymi się na mieście, aż do samobójstwa włącznie. Jak widzisz,
nie jest tak źle. :)


| kilka minut z nia jest jak dla mnie najlepszym kawalkiem hst
| pozatym z calego albumu podobaja mi sie jeszcze z 2-3 walki,

alkoholizm?



taaaa...razem z fokusem... jak dla mnie miodzio

fokus mnie coraz bardziej rozpierdala stylem i tekstem :)

Hej!

Napisz protest do Urzedu Miasta. Mozesz takze zainteresowac sprawa
Kuratorium. Nie omieszkaj takze skontaktowac sie z dyrektorem szkoly. Ten
ostatni moze byc strzalem w 10.



A dlaczego IYO ten dyrektor miałby być strzałem w 10?
Zastanawiałem się nad radą osiedla - jak oni mogli to pozytywnie
zaopiniować? Może u nich trzeba troszkę fermentu porobić? :-)

Problem reguluje chyba Ustawa o Przeciwdzialaniu alkoholizmowi



Ano czytałem - nie wiem, czy całość, jednak nic nie znalazłem
o minimalnej odległości...

Tak przy okazji - kazdy lubi knajpy, ale nie ich sasiedztwo :)
Zapewne fakt ten jest szczegolnie dobrze znany  Radzie Rabinatu ze wzgledu
na miejsce spotkan :)))



Niekoniecznie - po drugiej stronie ulicy jest już knajpa <na wysokości
budynku, ulica wąska, niemal osiedlowa. Wygląda ona na czystej wody
żulernię, jest nią nawet po części, jednak nic mi to nie przeszkadza-
- to nie jest w budynku mieszkalnym, tylko w jego sąsiedztwie.
Calgary oczywiście nie miało szczęśliwej lokalizacji i wcale nie dziwi
mnie "walka z knajpą" podjęta przez mieszkańców budynku...

Znów oszołomy z PKP mają święto znów Ich mózgi podłączone do największych
głeebin głupoty lezacej  wczarnych dziurach sytemu debil ( patrz 10 tyś lat
świetlnych od ziemi) wymyśliło rozkład. Znów tleno pociągi zwiększą frekwe o2
znów ekologicznie i czysto co najmniej raz dziennie będą przewozić powietrze z
a do b czasem z mieszanką alkocholową podpitej drużyny konduktorskiej która
sprawdza czy aby tlenu jest dużo.



Bez urazy, ale takim alkoholem nawet gdyby chcieli, trudno byloby sie im upic;)

Idac dalej sladem- propozycja:
A azot? 78% powietrza ma jezdzic za darmo? Wywalic siedzenia- znajomy zlomiarz
sie ucieszy. Wsypac ziemi do poziomu 1m i zasiac rosliny motylkowe (np.lucerna).
Dzieki temu, iz weszly w symbioze z nitryfikujacymi bakteriami brodawkowymi,
maja zdolnosc wiazania azotu atmosferycznego do azotanowi- zwiazkow azotu
dostepnych innym organizmom i wydzielania ich do gleby. Tak naturalnie
wzbogacona glebe rozdawac zasluzonym prezesom wiadomej firmy za szczegolne
osiagniecia w walce z pasazerami do ich przydomowych (palacowych) ogrodkow.
Jeset jeden minus- w fazie jasnej fotosyntezy foslin uwalniany jest do atmosfery
tytulowy O2, tak wiec jest z czym walczyc.

Sorry za te pierdoly, ale czasem tez sie we mnie gotuje, gdy patrze na polityke
PKP i porownuje archiwalne mapy sieci kolei w Polsce do obecnej.
EOT

Kuba


Pijmy wódkę na stoku! Przecież po wódce jesteśmy sprawniejsi!
Pijmy wódkę na drodze! Przecież po wódce mamy lepszy czas reakcji!
:-/



Wiedziałem, że sie jakiś 'oszołom mocno spolaryzowany' odezwie. ;
Ćwierć wieku jeżdżę na nartach i pijanego na górce nie widziałem. A
najwięcej chleją tam, gdzie państwo wie lepiej ile i jak powinno się pić.
Podobała mi się wypowiedź goprowca, który śmiejąc się z głupoty tego
pomysłu stwierdził, że może 1% tych, co mają wypadki pili coś wcześniej.
Jakoś w sąsiednich krajach na takie pomysły nie wpadają.
Jak dla mnie sprawa ma się tak: istnieje jakaś durna państwowa instytucja
utrzymywana z podatków, do spraw walki z alkoholem (ciekawostką jest, że
część tych podatków to akcyza... za alkohol). Od czasu do czasu taka
instytucja musi coś spłodzić, by uzasadnić swoje istnienie. Takie
wypłodzone w bólach potworki łapią poźniej posłowie, których elektoratem
jest zdewociała cześć społeczeństwa i wielkie halo się robi: my naprawiamy
ten kraj. Nasetępny martwy bubel.

[...] trzymaj się regulaminu wyciągów i stoków
(GATowski oraz regulamin z ON w Kluszkowcach mówią, że obsługa ma prawo
odmówić przejazdu osobie nietrzeźwej).



I bardzo dobrze. Tylko jaki to ma związek z tym, o czym piszemy w tym
wątku? Znaczy o badaniu alkomatami na stoku?



| Zjednoczone Królestwo walczy z alkoholizmem poprzez... Podniesienie
| cen alkoholu.  Ostoja wolności, psia mać...

Ceny ich nie ruszaja, sa ta nie linie lotnicze, wiecej chlewu bedzie
w Kraku po prostu. Brytole na wiosne sciagna...



I to zapewne "na szczęście" bo na razie to na co drugim portalu pisza
jak to krakowscy restauratorzy na granicy bankructwa.




| Zjednoczone Królestwo walczy z alkoholizmem poprzez... Podniesienie
| cen alkoholu.  Ostoja wolności, psia mać...

| Ceny ich nie ruszaja, sa ta nie linie lotnicze, wiecej chlewu bedzie
| w Kraku po prostu. Brytole na wiosne sciagna...

I to zapewne "na szczęście" bo na razie to na co drugim portalu pisza
jak to krakowscy restauratorzy na granicy bankructwa.



Moze powodem sa troche jednak zbyt wysokie ceny w lokalach jak na
kieszen przecietnego polaka? Nie kazdego cieszy wydanie 30 zeta na obiad
dla jednej osoby...

No ale ja si enei dziwie jakie sa ceny w lokalach, bo mi ktos kiedys
opowiadal o cenach najmu, wiekszych chyba niz gdziekolwiek na swiecie
(za takie za przeproszeniem nory, jakimi sa te historyczne budynki)

Panie Cezar Matkowski, prezesie pl.pregierz z siedzibą w

| Zjednoczone
| Królestwo walczy z alkoholizmem poprzez... Podniesienie cen
| alkoholu.

Dodałbyś dla przyzwoitości, że chodzi o wprowadzenie cen minimalnych
:8]

O właśnie! To jest w zasadzie najistotniejsza informacja. Gospodarka
centralnie sterowana jak się patrzy. :-/


| powinna odgrywac 100 lat lub cos podobnego

| W ramach walki z alkoholizmem raczej "komu dzwonią, temu dzwonią".

A kiedy już dno widać - Góralu, czy Ci nie żaaaaaaaaal ....



A z rana - "Szumią jodły na gór szczycie".


Krzyzanowski wystukał:

| A jaki ma to związek z tą agencją?

No jak to jaki? Agencja walczy z piciem. Im mniej pijakow, tym mniej
pijanych kierowcow.



W PRL od każdej butelki wódki 1 zł szedł na walkę z alkoholizmem :)


Komisja Przyjazne Państwo walkę z absurdami zaczyna od tych związanych z
alkoholem. Absurdem, według komisji, jest przepis, który uniemożliwia



walke z absurdami zaczynamy od kolejnego absurdu...

alkoholu w miejscach publicznych nie ma i byc nie powinno , zwlaszcza takich
zwiazanych z maszynami w ruchu i polakami.

generalnie wiadomo ze dyskusja ma sluzyc odwracaniu uwagi od innych, bo
kazdy naturalnie swoje 3 grosze ma, jedni przeciw inni za.
oczywiscie lepiej dyskutowac o gumkach, alkoholu , narkotykach, aborcji i
innych 'kontrowersyjnych' tematach niz skonczyc debatowac, dyskutowac,
gledzic, spierac sie , klocic, spiskowac, szeptac, lobbowac...

i brac sie do roboty, a jej przebieg i wyniki solidnie dokumentowac i
publikowac. dbajac przy tym aby dbac o interesy klientow, przeprowadzac
symulacje i programy pilotazowe... i dorosnac, dorosnac dorosnac....

ale takie 'przyjazne panstwo' to chyba predzej zobacze na serwerze
dzieciakow  grajacych w MUD'y ;)

----- Original Message -----

Sent: Thursday, January 15, 2004 3:26 AM
Subject: Re: Gruzini i Koreanczycy do naszej strefy w Iraku

Tak to prawda. Slyszalem taki fajny programik na BBC jak to gruzini
jezdzili do
Moskwy w grudniu pomarancze sprzedawac. na pol legalnie sie to odbywalo
ale
napedzalo straszna kase i rosjanie patrzyli na to przez palce. Teraz
tansze
pomaranczki sa z Tunezji , Izraela a nawet z Florydy. I kolchoznicy moga
sie
tylko oblizywac. Wszystko padlo. Winnice sie jeszcze jako tako trzymaja
ale tez
nie wytrzymuja konkurencji. :(((((((((
Obecnie gruzja to makabra.



Znajomy pisal, ze gruzinskie wina sa swietne - ale brakuje niestety reklamy.
A w czasach ZSRR w ramach walki z alkoholizmem zniszcozno sporo starych
winnic ;-(((.

Strength & Honor


[...]

Wszystkie strony eksperymentowaly ze sterydami, amfetamina itd., z reguly
z sukcesami. Ale czy gdzies wdrozono to do wyposazenia zwyklej piechoty,
to nie wiem.



Sterydy to nie ten okres chyba, a co do amfetaminy to cala wojne na
amfetaminie przejechal (jak najbardziej legalnie, z zalecenia lekarzy
po nieduzym wylewie krwi do mozgu) sir Winston...
Takoz piloci RAF w okresie najciezszych walk czasem dostawali,
czesciej po prostu lufe - bo ze stosownych badan im wyszlo ze
utrataszybkosci reakcji spowodowana alkoholem jest mniejsza niz
spowodowana stresem i zmeczeniem.
Do pewnej ilosci alkoholu oczywiscie.


bylo kidys takie plemie wikingow, nazywali sie berserkowie i przed kazda
bitwa kilku zazywalo jakas substancje z ziol
jak to zazyli to wariowali w mordowali wszystkich wokol, wrogow, swoich, no
wszystkich
oczywiscie kazda bitwa z nimi to byla masakra przeciwnikow
po walce tych zeswirowanych zabijano, bo byli grozni dla otoczenia.

co do nawalonych zolnierzy to ma to chyba efekt taki ze nikt na trzezwo nie
mysli logicznie, wiec nie chce sie pchac na prawie pewna smierc

btw czy jak sie wojak upije to jest "nawalony jak sztucer"? ;-)



Za czsow PRL-u pojenie alkoholem przed akcja w "armii" zwanej ZOMO bylo zwykla
praktyka. I swira tez dostawali.


wiadomość:

| Tragedia na pikniku

| 8-letni chłopiec z Gniewkowa walczy o życie. Przejechał go strażacki
| wóz,
który jechał udzielić pomocy pijanemu. Do tragedii doszło w czasie
pikniku rodzinnego w Gniewkowie.

| 8-letni syn Mieczysława Sądowskiego jak wiele innych dzieci bawił
| się na
pikniku rodzinnym w centrum Gniewkowa. Byli tam również strażacy
ochotnicy, którzy zabezpieczali teren.
| Około 18.00 funkcjonariusze zostali wezwani do udzielenia pomocy
chłopakowi, który najprawdopodbniej zatruł się nielegalnym alkoholem.
Przejechli kilkadziesiąt metrów, gdy pod koła dostał się ośmioletni
chłopiec. Bartek z ciężkimi obrażeniami ciała trafił do szpitala w
Inowrocławiu.
| "Teren był wyłączony z ruchu. Tu nie powinno nic jeździć" - uważa
| ojciec
chłopca.
| Strażak, który prowadził wóz, od 15 lat jeździ ratować ludzi i nie
| rozumie
jak mogło dojść do tragedii. Jest przekonany, że był to nieszczęśliwy
wypadek.
| Tomasz Woźniak zapewnia, że był trzeźwy. Jego krew została zbadana na
zawartość alkoholu. Badań nie zrobiono jednak innym strażakom,
którzy - zdaniem uczestników zabawy - byli pijani.
| Sprawę bada policja w Inowrocławiu. Nadzór nad sprawą ma także
| prokurator.
Strażacy zapewniają, że zrobią wszystko by pomóc chłopcu i jego
rodznie. Na razie zobowiązali się oddać krew.

| źródło:



Kogo ? :-)
Proponuje walke na argumenty. Jesli nie masz swojego zdania bo brak Ci
wiedzy to po prostu nie pisz.



Ciekawe, czy na glodzie "czekoladowym", "coca-colowym" czy "papierosowym"
bys byl sklonny krasc, prostytuowac sie czy nawet zabijac?
Facet, nie mozna porownywac uzaleznienia od tych uzywek (moze poza
alkoholem) do uzaleznienia od narkotykow. O ile mechanizm dzialania
wspomnianych uzywek jest podobny, to rezultaty sa inne. Jezeli jestes "w
temacie" to wiesz, ze w ten sposob sie sami oszukujecie, a co najgorsza
oszukujecie innych, glownie mlodziez i dzieci. Znam przyklady (z
"otoczenia"), kiedy dziewczyny na glodzie narkotykowym byly sklonne sie
sprzedac za jakies marne grosze byleby miec dzialke. Oczywiscie odpowiesz,
ze konopie sa "OK", ale to jest takie gadanie. Narkotyk to narkotyk
(podobnie jak piwo to alkohol).

Dla Twojego pocieszenia: alkoholu sie nie zdelegalizuje, bo stoja za tym za
duze pieniadze, a w zadnym "normalnym" kraju, podkreslam "normalnym", bo
Danie, Holandie, czy tez ostatnio Belgie nie mozna za takie uznac (chociaz i
w Danii i w Halandii przymierzaja sie do zniesienia dostepu do miekkich
narkotykow) nie wprowadzi sie legalnych narkotykow.

Takimi akcjami powodujecie, ze mlodziez chetniej bedzie siegala po
narkotyki, najpierw te miekkie, pozniej byc moze twarde.

Jak jestes takie elokwentny to napisz, jakie sa zle strony brania
narkotykow. Napisz, co oznacza glod narkotykowy. Czy jest taki jak kac?
Prosze Cie, napisz, bo wydaje mi sie, ze chcesz to przemilczec.

Mirro


To nie jest reklama, to jest swego rodzaju walka z zakazem reklamy .... są
jeszcze takie billboardy z napisem: "Produkt jest legalny, a reklama jego
nie ..." i to się właśnie wiąże z ową bielizną na głowie.



Mi sie to bardziej z piwem (lub alkoholem w ogole) kojarzy, no ale to do
roznych sytuacji mozna to zastosowac.

| W Niemczech jest projekt w Bundestagu zeby uznac palaczy za ludzi
| chorych. Piedze beda z tamtejszych ubezpieczalni na leczenie takich
| delikwentow z nalogu trujacego. Wiadomo, ze palenie bardzo szkodzi i ze
| wydaje sie mnowstwo pieniedzy na leczenie palaczy tak jak i alkoholikow
| i narkomanow. Palacze to ludzie uzaleznieni od trucizny i trzeba ich
| leczyc to w sumie logiczne, przeciez nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie
| sie trul wiecej niz musi wdychajac powietrez miejskie. Chorych trzeba
| leczyc..

Bardzo mi si? podoba jak Pa?stwo usi?uje walczy? z czym? co jest legalnie
sprzedawane, jak alkohol i papierosy, i przynosi ogromne wp?ywy do
bud?etu. To mo?e to zdelegalizujmy? B?dzie jak w USA w czasach
prohibicji. Czy to na pewno to co chcemy uzyska?? Hipokryzja w czystej
postaci.



Oczywiscie.
Dlatego ja bym chciala, zeby zaczac od _edukacji_ ciemnego luda;)
Zeby najzwyczajniej w swiecie, narod nie kupowal tego syfu.
Zreszta, sam sie przekonasz, o ile pozyjemy jeszcze z 20 lat, ze
palactwo bedzie zamieralo smiercia naturalna.
Bedzie postrzegane jako obciachowy, neandertalski, smierdzacy nalog, dowodzacy
braku czesci mogzu wlasciciela:)
Juz tak to powoli zaczyna wygladac.

I propozycja
160zł z alkoholem od pary w Białołęce do 400 osób

II propozycja
85-130 zł  konsumpcja
1500-3500 sala
2500 i więcej orkiestra

Ceny nie są wygórowane tylko trzeba pochodzić koło tematu. Jest duża
konkurencja więc idzie walka o klienta.
                                            Stefania
Witam

Choć nie planuje na razie ślubu ;) to właśnie przed chwilą spierałam sie
ze
swoim chłopakiem ile realnie może kosztować wyprawienie wesela w Warszawie
(bez ekstrawagancji oczywiście :) na np 60 osób
Czy ktoś zna jakieś liczby? :)
(tylko prosze zaznaczyć czy z alhoholem czy bez :)

xxx

lea_maria



Z przykrością stwierdzam, że nie jest taka niewinna sprawa. Powołując się na
to, że N2O nie jest na liście środków odurzających, założono stronę www
poświęconą temu specyfikowi. Niestety, niezależnie od tego, czy jest on na
liście, czy go (jeszcze) nie ma, nie jest to wcale środek niewinny -
niezależnie od tego czy powoduje uzależnienie, czy nie. Fakt, że wpływa na
psychikę i pozwala na "odpłynięcie", jest dostatecznie niepokojący.
Udzielanie porad dotyczących tego środka, jest w moim pojęciu równie
nieetyczne, jak zachęcanie do alkoholizmu! Oburzają mnie chwyty propagandowe
w walce o pewne sprawy reklamowe. Posiadacze bilbordów umieścili kiedyś
następujące afisze: "Dlaczego reklama LEGALNIE dostępnych środków ma być
NIELEGALNA". Może to pewna przesada, ale posłużę się pewną analogią: według
Prawa, próba samobójstwa, nie jest czynem karalnym. Ale przecież nie wynika
z tego, że ZACHĘCANIE kogoś (również małolatów) do samobójstwa powinno
również być niekaralne!
tomasz pluciński

Cz y ktoś może podać przykłady elastyczności i nieelastyczności cenowej, bo
potrzebuje ich bardzo dużo, wiec prosze o pomoc.



Nieelastycznosc - chodze do sklepu i kupuje browarow kilka po 2.50 zl
cena podnosi sie bo nas zpiekny porabany pseudosocjalistyczny rzad pełen
kanciarzy i typow spod ciemnje gwiazdy majacych powiazania ze swiatem
przestepczym podnosi podatek na browara w ramach walki z bieda
alkoholizmem i zbierajac przy okazji na budowe autostrad
cena piwska wzrasta do powiedzmy 3zl czyli o 20% a ja co robie ide jak
glupi i nadal kupuje tyle samo browarow:)

Elastycznosc kupuje sobie Benzynke do mojego pieknego samochodu marki
fiat polski 128p  niestety nasz rzad wybierany przez chołotę w "równych"
wyborach podnosi podatek bo mu nie starcza na wybdowanie 50 km nwej
autostrady rocznie pomimo ze juz w cenie paliwa jest taki podatek zawarty:)

no coz podnosza podatek a ja juz glupi konsument nie jestem, paliwo to
nie browar to moge je zsubstytuowac np. gazem z domieszka niewiadomo
czego, ale wiadomo ze tanszy, a super silnik mojego supersamochodu nie
odczje zbytniej zmainy. wiec oszusci z rzadu dali sie zrobic w tym
momencie w konia, bo dochody im spadly przez ta moja substytucje, no coz
ale z drugiej strony kto przemyca do polski Paliwo???????

Dwa troche przy dlugie wywody o elastycznosci polskiego konsumenta
polaczone z refleksjami na temat obecnego burdelu w gospodarce i prawie

Pozdr.

       Tomcat

[..] zpiekny porabany pseudosocjalistyczny rzad pełen
kanciarzy i typow spod ciemnje gwiazdy majacych powiazania ze swiatem
przestepczym podnosi podatek na browara w ramach walki z bieda
alkoholizmem i zbierajac przy okazji na budowe autostrad [..]



Chialbym powiedziec ze nie masz racji, ze jestes w bledzie lecz niestety
niemoge te uczynic :(

[..] nasz rzad wybierany przez chołotę w "równych"
wyborach podnosi podatek bo mu nie starcza na wybdowanie 50 km nwej
autostrady rocznie pomimo ze juz w cenie paliwa jest taki podatek



zawarty:)

Zycze Ci abys kiedys mial sposobnosc zmiany zdania w tej kwesti.

polaczone z refleksjami na temat obecnego burdelu w gospodarce i prawie



Jesli rzad nierzadem stoi to gdyby go niebylo nalezalo by oczekiwac ze
nierzad by rzedem stal. Czyli gdyby nie bylo burdelu to takze nalezalo by
oczekiwac ze bedzie burdel ?

Ciekawe ze jesli ktos podchodzi krytycznie do rzadku to jest nie rzadnik co
mi sie kojarzy z osoba trudniaca sie prostytucja a nie z kims kto wie lepiej
czego mu trzeba niz jakis urzednik.
Czyli jak sie nie godzisz na burdel to znaczy ze tworzysz burdel ? Czyli ze
jesli nie wierzysz w utopie to znaczy ze jestes odpowiedzialny za to ze
jakas doktryna niewypalila. Istna paranoja :(

Liberty

Liberty

W dzisiejszej "G.W." z niedowierzaniem czytam: " W niedziele posel
Ryszard Kaczynski uczestniczyl w konferencji GEODETOW w Choczewie...".
Dalej dowiaduje sie, ze jest bylym nauczycielem .... chemii.
  Racjonalnych zwiazkow chemii z geodezja nie moge sie dopatrzyc.
  Otoz Szanowni Kledzy - z przerazeniem stwierdzam, ze jak jedem maz
od pierwszych dni pracy mamy do czynienia z UKLADAMI - tajnym!"42",
"65" , lokalnymi, warszawskim, krakowskim i Bóg raczy wiedziec jakimi
jeszcze innymi - w epoce bezwzglednej walki z ukladami niczego dobrego
nie wrozy !!!!
Upojenie na dokladke alkoholem posla PiS - moze byc okolicznoscia
obciazajaca.Mimo, ze zawod nasz jest dosc ELITARNY ty chyba sie nie
WYLGAMY, ze UKLADY nam narzucono ???!!!.
 Pozdrawiam Stas.

W dzisiejszej "G.W." z niedowierzaniem czytam: " W niedziele posel
Ryszard Kaczynski uczestniczyl w konferencji GEODETOW w Choczewie...".
Dalej dowiaduje sie, ze jest bylym nauczycielem .... chemii.
  Racjonalnych zwiazkow chemii z geodezja nie moge sie dopatrzyc.
  Otoz Szanowni Kledzy - z przerazeniem stwierdzam, ze jak jedem maz
od pierwszych dni pracy mamy do czynienia z UKLADAMI - tajnym!"42",
"65" , lokalnymi, warszawskim, krakowskim i Bóg raczy wiedziec jakimi
jeszcze innymi - w epoce bezwzglednej walki z ukladami niczego dobrego
nie wrozy !!!!
Upojenie na dokladke alkoholem posla PiS - moze byc okolicznoscia
obciazajaca.Mimo, ze zawod nasz jest dosc ELITARNY ty chyba sie nie
WYLGAMY, ze UKLADY nam narzucono ???!!!.
 Pozdrawiam Stas.



Aaaaaaaaaaha, pracownik KC PZPR, Dyrektor Generalny Sp. z o.o. AD NOVUM,
spółki wydającej gadzinówkę pt. "Trybuna", obecnie GGK Jerzy Albin.
J.T.


Co pisal PK musze przeczytac bo nie pamietam, ale dzieki za wskazowke.
Mnie dziwi tylko zachowanie naszego rynku i reakcje paniczne n FUTACH:
Przeciez dzis misie/byczki po tylku dostaly gdy wig20 zachowywal sie spokojnie.
Widac ze na futach gracze zachowuja sie jak alkoholicy i panikuja.

Co do USA i AG. Obnizka moze byc ale juz nie taka seria jak do tej pory

W tej chwili poczekajmy na efekty tego co zrobil AG i  25 pkt bazowych.
W USA zachowuja sie normalnie proponowana przez mnie sesja do 17:00
powaznie nie narazalby wielu na dotkliwe straty. Coz wiekszosc woli szalenstwa
i spokojny obiad. :-)

Pozdrawiam

: nie bedzie tak szybko obnizki stop za to rynek powinien uznac ze
: nie mamy zagrozen inflacyjnych w USA. Tak czy inaczej
: panika byla na drugim fixie :-)
:
: Co do zagrozen inflacyjnych to sie zgadzam. Chyba gore wezmie scenariusz
: zarysowany 2 tygodnie temu przez Piotra Kuczynskiego w analizie tygodniowej.
: Potwierdza to dynamiczny spadek CRB. Co do obnizki stop, to ciezko
: powiedziec. Niby AG gotowy jest do walki z ewentualna recesja, ale musimy
: pamietac ze On jest juz prawie "out of bullets" ;) i jego oddzialywanie na
: gielde moze sie szybko skonczyc... .Panika na drugim fixie spowodowana byla
: NAPalMem ;)) (Ĺ˝ MP) :)
:
: Pozdrawiam
:
: Baton
:
:


Czytam dzisiaj w polskim BSC: promocja Kylix Desktop Developer - 249 $.

W Stanach ten sam  Kylix Desktop Developer tez w promocji - 199 $.

Ciekawe dla kogo te extra 50 $ ?



Jeśli ma Pan za oknem w pobliżu sklep w którym sprzedają Wino Marki Wino, to
proszę wyjżeć za okno i skierować swój sokoli wzrok na ów sklep.

Z tych 50$:

5$ - na żulerię, którą Pan widzi zataczającą się przed sklepem
5$ - na walkę państwa z alkoholizmem i przestępczością
10$ - na urzędasów, którzy tej żulerii wypłacają owe 5$
15$ - na oberurzędasa, który pilnuje, żeby tamte urzędasy nie rozkradły
łupów
15$ - składka na nową brykę dla prezesa głównego urzędu ceł, burmistrza czy
innej k*
Razem: 50$

Jednym słowem te 50$ to składka na kołhoz.

ja w hp6xx radzilem sobie w ten sposob ze przemywalem co 2-3 miesiace
walki gumowe toluenem, co rozwiazywalo ten problem praktycznie calkowicie.



toluen to nie jest najszczęśliwszy pomysł. ten związek
"spulchnia" gumę. choć może właśnie dzięki temu problem się
mimowolnie rozwiązał :))) jeśli czyścić to spirytusem (wiem
trochę szkoda:) ) lub alkoholem izopropylowym (2-propanolem).

pozdrawiam

Daniel


Bo tutaj to NTG



No ale to nie ja zacząłem :) uznałem jednak że jest dobry przykład
jak niektórzy grupowicze traktują "koszty zewnętrzne". Naprawdę
trzeba tłumaczyć ludziom jakie są skutki alkoholizmu , motoryzacji ,
itp?
Przykłady skrajnych podejść do problemu:
-pierwszy przykład to polityka prohibicji w USA na początku
ubiegłego
wieku (dotyczy alkoholizmu)
-inne skrajne podejście(tym razem przeciwne tzn. liberalne) to walka z
HIV w niektórych krajach afrykańskich,
czyli brak jakichkolwiek działań ze strony państwa (tzn. filozofia
"wolna amerykanka"
ktoś lubi narkotyki niech się truje , lubi alkohol...,lubi stare
zdezelowane
samochody i do tego wielkie prędkości-niech...)
Pierwszy przykład zakończył się katastrofą , drugi nie wróży nic
dobrego.
Pozdrawiam

Rosja pod Putinem ustabilizowała przemysł, coraz wyraźniej widać że znów
jest
w stanie prowadzić spore projekty przemysłowe. Zachowała kontrolę nad
systemem
bankowym, jednocześnie czyniąć z niego wisienkę na torcie o którą już
zaczynają sie przepychać. Zrewolucjonizowała i usprawniła system fiskalny,
skutecznie walczy z inflacją i zapobiega u podstaw możłiwością powtóki z
1998.
Inwestycje zagraniczne rosną jak głupie, ocena atrakcyjności FR skacze do
góry
co kwartał.



Oczywiście. Zapomniałeś dodać, że liliputin zlikwidował również mafie,
korupcję i alkoholizm w Rosji.

Kto odważy się atakować kraj, który, przy taich nakładach i podejścu do
obronności jak mówisz, wprowadza rocznie tyle pocisków
międzykontynentalnych
co "chiński smok" - w dekadę :-P?
ALAMO



Wszyscy się cieszymy, że w połowie tego wieku Rosji nie będzie już na mapie
świata.


Jak tak zdemoralizowani, pijani zołnierze byli w stanie
przez 7 dni bronić się przed miażdżącą przewagą Niemców?
A może nie było Westerplatte?
Agora



Krytycy scenariusza nie przesadzali. O ile reszta scenariusza jest na
tym samym poziomie to jest on tragicznie zly i nieprawdziwy.
Natchnieniem dla Chochlewa byly "Demony wojny" (nierealnosc akcji)  i
"Psy" (obrazoburcza teza okraszona tania wulgarnoscia) , wizualnie
"Szeregowiec Ryan" i "Matrix" (pomysly na ujecia scen walki)
Jakies kompletne niedorzecznosci. Rzecz pierwsza z brzegu - tak w
bialy dzien biegaja sobie pijani i kapia sie w morzu. Urzadazaja sobie
wycieczki do kasyna, i - a jakze - popijaja przy swiecach (halo, panie
celowniczy, tu jestesmy!). Jakby teren nie byl pod obserwacja i
ostrzalem Niemcow, jakby nie bylo zakazu porusznia sie po Westerplatte
(w celu utrudnienie wykrycia pozycji), a dostarczanie amunicji czy
chocby wody nie stanowilo duzego ryzyka. Bojka wszystkich ze
wszystkimi w wartowni ?!!
Do Psy-chologicznej (od "Psow", nie od szacownej nauki) glebi dociera
Chochlew w scenie szczania na portret Rydza (no bo jakiegoz to
wojskowego portret mogl wisec jeszcze w koszarach, Pilsudskiego?),
bohaterowie odurzeni alkoholem (wojna zas odjechala gdzies daleeeko
daleeko), taplajacy sie w blocie (deszcz, bloto na poczatku
wrzesnia?!), belkocacy o honorze....staje przed oczyma obrzydliwa
scena z ubekami spiewajacymi "Janka Wisniewskiego"
G

Stary Tom przedstawia typowy obraz amerykanskiego autora : nasze cacy, inne
ble. Takich "robaczków" to tam jest wiecej : przeciez wiadomo, ze Rosjanie
sa tak glupi, ze nie wprowadza do walki swoich lotniskowców, ich zestawy
plot sa beznadziejne, czolgi nie odpalaja swoich ppk, wszyscy dowódcy to
alkoholicy  i debile, a zolnierze swolocz. Jak ktos poczyta inne ksiazki
tego "geniusza", to sam zobaczy. W "Kawalerii pancernej" pisze najpierw o
BMP-3, a potem na dwóch stronach rozwodzi sie o tym, ze Bradley to
najpotezniejszy BWP na swiecie. Pisze o tym, ze czolg radziecki ma o wiele
mniej miejsca w  srodku, ale "zapomina" dodac, ze jego zaloga liczy trzech,
a nie czterech ludzi. Tak samo zreszta "zapomina", ze cud techniki zwany
automat ladujacy sowieci stosuja od 1967 roku, a amerykanie od M1A2 (a NATO
od Leclerc'a). Reszty nie pamietam.
Pozdrawiam
ALAMO

A nie zastanawiałeś się nad tym, że zakaz picia alkoholu w miejscach
publicznych jest po to aby maksymalnie ograniczyć możliwość osobom
uzależnionym i młodzieży jego spożycie? Wiesz co to jest problem
alkoholizmu wśród młodzieży lub w rodzinach alkoholików? Niech taki
pijaczek sobie spokonie z kumplami siedzi pod drzewem... Ale wróci do domu
i zbije żonę na kwaśnie jabłko, bo zupa była za słona.



To trzeba go wsadzic do pierdla i spokoj.

Przepis nie wytępi

alkoholizmu ale przynajmniej utrudni upijanie się.



A ty dalej nie rozumiesz. Myslisz, ze naprawde jest chociaz jeden pijaczek,
ktory przestal pic bo wprowadzono przepis? W jakim swiecie ty zyjesz?
Autorka watku chyba wyraznie dala ci przyklad, ze straz mniejsza nie
zaczepia pijaczkow tylko zwyklych ludzi, ktorzy chca na trawie napic sie
piwka. A oni raczej nie napierdzielaja zon/ mezow mlotkiem.

Aden

PS: Z alkoholizmem nie walczy sie zakazami. Walczy sie terapia.
A chcesz zagadke?
Kto obcial dotacje miejskie na stwoarzyszenia zajmujace sie pomoca
alkoholikom w wychodzeniu z nalogu, doprowadzajac te organizacje do stanu
smierci klinicznej?
Pytanie drugie: Kto najbardziej zyskuje na podbitych statystykach strazy
miejskiej?

Podpowiedz: Po wodzie plywa i kaczka sie nazywa.


To ja se walne piwko, a Ty wez dzialke Heroiny.
Jezeli jest to porownywalnie wciagajace to ja jestem baletmistrzynia
Deb.
Podsumowywujac dyskusje, Warszawiacy sa za legalizacja narkotyzowania sie w
miejscach publicznych.
Dodatkowo trzeba zauwazyc iz nie widza nic zlego w cpaniu przez
pelnoletnich.
Gratuluje !
Caly swiat walczy z narkomania a w Warszawie nie!



Cały świat UDAJE, że walczy z narkomanią.

Cały świat walczy z narkomanią tak, jak kiedyś w USA walczono z
alkoholem. Przez prohibicję.

Prowadziło to jedynie do powstania monstrualnych fortun, takich jak
teraz powstają dzięki narkotykom. I nic więcej.

Tak jak kiedyś w USA alkohol, tak dziś narkotyki są POWSZECHNIE
dostepne, bez najmniejszego kłopotu.

Widać więc, że ta "walka" nie jest żadną walką, albo inaczej - jest,
tylko nieskuteczną.

Nie znam nikogo, kogo zakaz powstrzymałby przed narkotykami. Znam
natomiast mnóstwo ludzi, których powstrzymał przed tym zdrowy
rozsądek.

Czego wszystkim życzę.

I to tyle chyba.


| Czy to znaczy że ograniczanie prędkości nie ma sensu ?
| IMHO w 80% przypadków nie ma. Vide 50 km/h w Warszawie.
Trzeba zmiejszyć 80% a nie likwidować 20%.



IMHO w 80% przypadków znaki ograniczenia prędkości są postawione BEZ
SENSU i należałoby je usunąć. Vide 50 km/h w Warszawie, na 6-pasowej
drodze szybkiego ruchu. Kierowca jadący szybciej i wypatrujący za
radarem lub patrolem policji jest rozproszony i może spowodować
wypadek.

Jestem za "globalnym".
Furtki można uszcelnić.



To rzuć Twoim projektem - co rozumiesz pod pojęciem "globalny zakaz
pracy w niedzielę"? Tylko konkrety proszę!

| Czy w Kolumbii albo innej Wenezueli
| jest dużo narkomanów? A przecież handel narkotykami jest tam wolny i
| nieskrępowany.
Normy naszej cywilizacji sa mi bliższe.



Proszę bardzo. Europa Zachodnia, koniec XIX wieku. Również nikt nie
walczył z handlem opium, które można było nabyć w tabletkach lub
ampułkach za psie pieniądze w każdej aptece. Dopiero prohibicja
narkotykowa doprowadziła do wywindowania cen i
kilkutysięcyprocentowych marż.

Dlaczego Panstwo Polskie nie walczy z handlem innym narkotykiem -
alkoholem etylowym (który jest IMHO groźniejszy niż amfetamina)?


| płaczu! To jest powolna i niestabilna krowa. Żeby stworzyć dobry system
| nie
Strzelam: za wcześnie przerwałeś leczenie u anonimowych alkoholików?



Pudlo! Prawidlowa odpowiedz brzmi: gdy mial piec lat,
walec najechal mu na glowe.

jarek

| Wszystkiego nie przewidzisz to jasne, ale jak cos staje sie norma i
wyglada jak
| piknik alkoholikow i narkomanow to chyba przesada.

Byles ???????

chyba nie wiec moze sie powstrzymasz ?

na koniec tylko jedno , Tonid tez probowal walczyc.



Pieszczoh co Ty z tym Tonidem juz ktorys raz, zakochales sie czy co? Nikt
tu nie walczy, my tylko dyskutujemy. Nie odrozniasz walki od wymiany
pogladow?

Na zlocie nie bylem, ale nie trzeba byc zeby zorientowac sie jak bylo z
waszych obszernych postow. Problem poruszony przez Bruna jest szczegolnie
uciazliwy. Ja go rozumiem i staram sie zwrocic uwage, ze akceptacja
takiego zjawiska nie jest najlepszym pomyslem. Ale to juz ocenia kazdy
sam. Skoro Tobie sie nie podoba to trudno, mozesz przeciez miec wlasne
zdanie.

Pozdro.. TK


| | Wlasnie, wlasnie...ale ja sie mu dziwie... wie, ze ja sobie radze... dobrzer
| | o tym wie... ze ja bym nie zginela w obcym miescie... a takie walki
| | odstawia...
| | Gosia, ale na osiemnastke zaproszisz???? ;P hehehe
| | Ja nie zaproszę, a co! (na swoją, of course).
| rozbawił mnie ten tekst. :P sami się wprosimy! ;)
| Nie będzie na co.
| nie robisz 18stki? ja się nad tym zastanawiam...:
Nie zrobię. Chyba że się coś drastycznie zmieni,
ale nie będzie popijawy.



ja od alkoholu odchodzę, tzn. nie chcę tego dnia zapamiętać jako
przepitego totalnie, no ja dziękuję. wypiję dwa piwa i skończę z
alkoholem.

Ale nie zmienia to faktu ze kierowcy wplacaja do budzetu spora akcyze,



Oj alkoholicy, palacze, zwyki osobnicy uzadzajacy weselicho, lub
zwykla impreze sporo do akcyzy dorzucaja (Ba i bylo taka stawka akcyzy
od alkoholi i papierosow uzasadniana walka panstwa z tymi nalogami -
widzial ktos cos poza kampania z plakatami z 5 lata temu jakas walke?)

a wydatki na drogi budet ma znacznie mniejsze. Jak do tego doliczyc
ze to nie sama akcyza ale jest jeszcze ona opodatkowana 22% VAT -
to zdzierstwo robi sie jeszcze wieksze ..



Nalezy popierac pijakow kierowcow, oni placa akcyze podwojnie - beda
lepsze drogi - tylko nie wiem czy mam sie smiac czy plakac? I

pozdrawiam
Ryszard

Pewnego dnia, a było to 1 Feb 2000 14:57:26 +0100 przyszła do mnie


[...]
|        Trudno powiedzieć. Przypuszczam, że mógłby założyć grupę dotyczącą
| walki z narkomanią. Przeznaczoną dla rodziców dzieci uzależnionych, dla
| współmałżonków i dzieci narkomanów oraz dla narkomanów, którzy wyszli z
| nałogu i mogą pomóc innym z niego wyjść.

Osobiscie wolalbym mimo wszystko pl.soc.uzywki, bo to podejscie jest
dosc, ahem, jednostronne. A gdzie mozliwosc dyskusji na temat ewentualnej
legalizacji? Na temat alkoholizmu, na temat papierosow, etc?



pl.soc.uzaleznienia?

        eloy

no i stalo sie. wszechwładny urzad miasta postanowil pokazac, ze kulturowa gospodarka planowa ma sie 20 lat po prlu calkiem dobrze i nie przedluzajac fantomasowi koncesji na sprzedaz alkoholu zdecydowanie zaznaczyl do kogo nalezy ustawianie profili klubów/restauracji w mieście. knajpa bedzie nieczynna dopoki nie zbierze sie w tej sprawie jakas specjalna komisja ds. walki z alkoholizmem (czy jakos tak), lecz laskawe zebranie sie takiej potrwa prawdopodobnie do konca lipca. nadmienie, ze w zwiazku z tym odwolac musimy kilka zaplanowanych w tym miejscu wydarzen kulturalnych (np. koncert dwoch zespolow z berlina i jednego z meksyku!, ktory mial sie odbyc 8 lipca), oraz podniesc statystyki spozywania alkoholu w miejscach publicznych...
Ta przeszłość cię ukształtowała, ale teraz to ty jesteś odpowiedzialny za swoją przyszłość


W pełni się zgadzam. Też poznałam co to alkoholizm i też od dziecka pamiętam kłótnie w domu nim powodowane. Było mi wtedy cholernie wstyd. Teraz jak na to patrzę to chce mi się śmiać z samej siebie. Jaki wstyd? Za co? Za to, że dorosła osoba nie była w stanie oprzeć się nałogowi? Ale tak myślałam jak miałam dużo mniej lat niż mam teraz. A potem zrozumiałam. Mniej więcej w połowie podstawówki, zrozumiałam, że to nie mój problem. I że ja mogę chodzić z głową wysoko podniesioną i nie mam się za co wstydzić. Zrozumiałam, że muszę się otrząsnąć z tego poczucia, że jestem gorsza bo alkohol w mojej rodzinie był dla kogoś praktycznie najważniejszy. Zrozumiałam, że ja sama jestem odpowiedzialna za moje życie. Początkowo powstał we mnie jakiś bunt i było zero alkoholu w moim życiu, za to dużo obwiniania za moje niepowodzenia tamtą osobę-alkoholika. Potem nastąpiła kolejna ewolucja. Moje problemy to moja wina i nikogo innego. Nie można obwiniać za swoje niepowodzenia innych, nawet jeśli inni nie są aniołami i ciągną czystą jak oranżadkę. I nie potrzebowałam żadnej terapii. Po prostu pewnego dnia wzięłam się za siebie i powiedziałam sobie "dość". I Tobie również to radzę, jeśli potrzebujesz to chodź na terapię i miej w dupie co ktoś (typu rodzina) będzie o tym sądził. Tylko proszę Cię - nie zwalaj wszystkich swoich problemów na to, że pochodzisz z takiego a takiego domu. Bo takie podejście nie pomoże Ci w walce ze swoimi problemami. Tyle ode mnie
TFA ja bym ich tak jednoznacznie nie oceniał.W większości są to ludzie chorzy,którzy walcza ze swoim nałogiem.Nałogiem ,który w jakims stopniu rójnuje im życie.Ci ludzie to sa tacy sami nałogowcy jak alkoholicy,zakupoholicy czy inni icy.A to,że w swojej walce znajduja oparcie w Bogu i bóg wie czym jeszcze innym.Cóz każda metoda jest dobra,żeby wyrwac się z nałogu. Ludzie starajcie się patrzeć szerzej na niektóre rzeczy a nie brahtać na całego z tych co maja faktycznie problem.
TFA ja bym ich tak jednoznacznie nie oceniał.W większości są to ludzie chorzy,którzy walcza ze swoim nałogiem.Nałogiem ,który w jakims stopniu rójnuje im życie.Ci ludzie to sa tacy sami nałogowcy jak alkoholicy,zakupoholicy czy inni icy.A to,że w swojej walce znajduja oparcie w Bogu i bóg wie czym jeszcze innym.Cóz każda metoda jest dobra,żeby wyrwac się z nałogu. Ludzie starajcie się patrzeć szerzej na niektóre rzeczy a nie brahtać na całego z tych co maja faktycznie problem



A od kiedy masturbacja to nalog i choroba? to sa hipochondrycy, majacy klopoty z psychika i tyle. Wiekszosc z nich to ludzie ktorzy probuja walczyc wbrew naturze, dusic poped seksualny, chorob to mozna sie wlasnie nabawic przez przetrzymywanie spermy w jadrach i jeszcze mozna nerwicy dostac.
Witam serdecznie.
Tym razem chcę poruszyć temat związany z alkoholem.
Dowiedziałem się niedawno, że niebezpieczny alkohol metylowy występuje w każdym, nawet szlachetnym trunku (oczywiście w ilościach śladowych) i w związku z tym nie stanowi zagrożenia. Nie wiem, czy to fakt czy tylko mit, w każdym razie zaniepokoiło mnie to. Wiem, że metanol otrzymuje sie głównie z destylacji drewna, ale przecież wino lub nawet bimber robi się tylko z drożdży, cukru, owoców i wody, więc skąd się biorą te śladowe ilości metanolu w alkoholu etylowym?
Nie pędzę oczywiście bimbru i nikomu nie polecam , ale często robię domowe wina w sezonie letnim i teraz mam pytanie: czy jest jakiś chemiczny sposób na sprawdzenie, czy w winie lub innym trunku występuje metanol? może jakiś papierek lakmusowy czy coś takiego?
A drugie pytanie:
Czy jest taka możliwosć, aby jakimś chemicznym środkiem całkowicie wyeliminować nawet śladowe ilości metanolu z trunku i pić tylko i wyłącznie etanol?
Może nieco przesadzam, ale bardzo dbam o zdrowie i wolałbym pić tylko i wyłącznie czysty alkohol etylowy bez żadnych domieszek trującego metanolu:)
Proszę o wypowiedzi.
Pozdrawiam
Piotr.M
No super, dzięki za wszystkie wskazówki, chcę przygotować jak najlepiej tę interwencję, jak tylko będę miała chwilę wezmę się za te materiały, które mi podrzuciliście .......

Póki co mój zapał osłabł
Jestem po rozmowie z teściową, podcięła mi skrzydła ostro....powiedziałam jej co planuję, mając nadzieję, że ona mnie wesprze, kobieta, która całe życie cierpiała przez alkoholika będzie chciała,żeby ratować syna od tego syfu....a tymczasem ona zareagowała tak histerycznie, prawie nakrzyczała na mnie, że takim postępowaniem zniszczę nasze małżeństwo, że to bardzo zły sposób takie ostre traktowanie- postawienie ultimatum, przecież jej syn nie pije znowu tak dużo, zarabia na dom, troszczy się o dziecko, trzeba tylko z nim rozmawiać po trzeźwemu żeby tak dużo nie pił a nie od razu wysyłać na leczenie......załamała mnie, poczułam się jak jakaś idiotka, która wymyśla niestworzone rzeczy....
zrozumiałam, ze kiedy postawię ultimatum ,będę miała przeciwko sobie nie tylko mojego męża ale też całą jego rodzinę, oni będą wspierać go w przekonaniu, że dobrze robi i jest w porządku tylko ja jestem jakaś nawiedzona i nienormalna............

Z teściową miałam zawsze dobre stosunki, bardzo mnie zabolało, że chce teraz być dla mnie tak wrogo nastawiona i nie pomoże mi w walce z wódą a będzie pomagać synowi trwać w alkoholizmie....
Pozdro.......
Słabo przerobiłem terapie związana z opanowaniem emocji i wyrażaniem ich. To odbiło sie dopiero wtedy gdy sie zakochałem. wiem ze muszę pocierpieć zeby lepsze skutki następnym razem osiągnąć.



Wolf czy piszesz o swojej żonie, czy przestała Cię kochać.?

Ja też się zakochałam i myslałam że dzięki temu łatwiej wyjdę z ciągu pijackiego.
I tak było na poczatku. Dzieki temu uczuciu udało mi sie odbic od dna.

ale gdy zrozumiałam ze moje uczucie jest beznadziejne poczułam taka wielką chęć wytrwania w trzeźwości mimo tego ze los ze mna sie tak obszedł.
Pomyślałam nie dam się.

I tego tez Ci zyczę.

Oczywiscie nie była to walka z alkoholem tylko ze sobą.

[ Dodano: Nie 31 Sie, 2008 8:12 pm ]
nie pisalem dlugo,Wstydzilem sie.jeden raz zapilem


Kolejny "wstydliwy" Czego się wstydzisz, że przegrałeś walkę z alkoholem. Wstydem nie jest przegrać wstydem jest się poddać, a skoro tu jesteś to się nie poddałeś. Jesteś wsród ludzi którzy też wielokrotnie przegrywali, ale pracujemy nad sobą dalej.
Alkohol jest potężny i zwodniczy. Trzeba czasu wi wiele pracy żeby mu sprostać
Czy ktos nie wstapil do gowna przed nami?.Nie lutujmy sie nad soba.JA pisze na tym forum bo troche potrzebuje "nieokreslonego ciepla",ale sam tocze wojne z nalogiem.



No więc, z całego serca życzę ci wygranej w 'samotnej walce z nałogiem'.
Alkoholizm jest w sumie pojęciem wysoce umownym, wprowadzonym w latach 50- tych w celu wyłudzania odszkodowań od towarzystw ubezpieczeniowych. To nie choroba, tylko objaw słabej woli. A jak wszyscy wiemy, słaba wolę należy ćwiczyć, aby była silniejsza. Jakoś tak się dziwnie składa, że większość samotnie walczących z nałogiem pogarsza swój stan i wyraźnie przegrywa. Najwyraźniej wynika to z ogólnej niedoskonałości ludzkiej natury. Ale 'dla chcącego nic trudnego'- kto naprawdę zaciśnie zęby, ten odnajdzie złoty środek między piciem towarzyskim a piciem "imprezowym". Kto wie, może nawet uda mu się "nie pić w ogóle"?
W końcu nie istnieją żadne badania, które potwierdzałyby skuteczność (lub brak skuteczności) terapii 'indywidualnej'.
Witajcie,

u mnie trochę lepiej, zacząłem terapię, głód jakoś zelżał. W niedzielę będzie 1 miesiąc trzeźwienia. Powiem optymistycznie: już miesiąc

Dzisiaj na grupie wpadła terapeutka z alkomatem i sprawdziła towarzystwo. Wszyscy mieli wynik 0.0, aż do ostatniego gościa, który zaliczył 0.32 promila. Był nieco zdziwiony i pod ostrym spojrzeniem pani zapytał "a ile jest dopuszczalne?"

Oczywiście został wyrzucony, ale cała sytuacja nieco mnie zaskoczyła. Nie chodzi bynajmniej o to, że ktoś zapił, bo to się zdarza, ale po co po alkoholu przychodzić jeszcze na grupę ?
Dodatkowo facet obok mnie stwierdził, że to i tak nieźle, bo często łapią po 2-3 na gazie.

Mój modej aktywnego alkoholizmu to po prostu albo jazda "w miasto", albo zapas alkoholu do domu, siedzę i chlam. Chcę się nawalić i nic mnie nie interesuje innego, no a już na pewno nie poszedłbym siedzieć 2h i słuchać o walce z piciem

Po co człowiek, który zaczął już pić, chce jeszcze przyjść i siedzieć 2h słuchając o tym, jak się bronić przed piciem ? Jaki to ma sens?

W dodatku wie, że nie można przychodzić po alkoholu, więc nawet jeżeli żałuje, że popłynął i chce kontynuować terapię, to przecież lepiej już się tego dnia nie pokazywać na grupie, tylko wrócić po wytrzeźwieniu na rozmowę z terapeutą.

No cóż, taki ze mnie pijak, ale widać są zajwiska, których ja bym nie przewidział.

Pozdro.
ja jestem zdecydowanie przeciw... wg mnie to po prostu nie wyjdzie.

wiem, że ten cały rząd ma masę takich głupich pomysłów na walkę z alkoholem, itp, ale to chyba jednak się nie uda. zwłaszcza, że po prostu nie ma sensu...

no bo jak ktoś będzie chciał kupić alko to kupi go po południu albo i rano

a z tym, że w barze nie będzie można w weekend się napić to już jest przesada...
To forma skeczu czy co???Nie popadajmy w paranoje, sądze że koleś nie ma doswiadczenia w tym o czym mowi, ale to mniejsza z tym, bo taki agitatorów jest mnóstwo, ja uważam, że wszystko jest dla ludzi i każdy ma własną silna lub mniej silną wolę i do niego tylko nalezy wybór czy będzie brał, czy nie, osobiscie uważam, że nie każdy rodzaj dragów jest niebezpieczny, przecież marihuana jest mniej szkoldiwa niż fajki, tylko tu pojawia sie problem mentalny i obyczajowy, w holandii to jest norma , ludzie palą trawę ten który chce oczywiście, a przez to ze jest to legalne odpowiedni ludzie moga się zająć walką z twardymi dragami, rownie dobrze mozna sie uzaleznić od wódy nie, i w kraju jest dużo więcej alkoholików, tylko o nich sienie mówi dlatego, że państwo czerpie z tego zyski, własnie z tych ludzi, więc denerwuja mnie gadki pseudo szczekaczy i agitatorów, którzy mówią opowiadaja niby swoje doświadczenia z narktykami, każdy ma swój wybór i jak ktoś ma troche oleju w głowie to wie co robić, takie moje zdanie
A czy macie pewność, że impreza się odbędzie? W niektórych mediach ostatnio wyczytać można coś takiego:

"Nasz Dziennik" pisze, że mieszkańcy Gorzowa i Kostrzyna protestują przeciwko planom zorganizowania przez Jerzego Owsiaka kolejnej edycji Przystanku Woodstock w Kostrzynie. Plonem ubiegłorocznego Przystanku były m.in. tragiczna śmierć młodego człowieka, nieletni upojeni alkoholem, odurzeni narkotykami, policyjne zatrzymania dilerów narkotyków, burdy, awantury - wylicza gazeta...

[...] Jerzy Owsiak ogłosił bowiem, że kolejna jego edycja odbędzie się w dniach 5-6 sierpnia bieżącego roku w Kostrzynie. Społecznicy rozpoczęli już akcję zbierania podpisów wśród mieszkańców, licząc, że pod ich wpływem uda się skłonić władze do wydania zakazu. "W myśl wskazań Jana Pawła II wydajemy walkę wszystkiemu, co krzywdzi, poniża, plugawi ludzkie współżycie i obcowanie" - twierdzi Mariusz Zbanyszek na łamach "Naszego Dziennika"...
Panna młoda spaliła męża, bo nie umył stóp
Chińska panna młoda spaliła żywcem swojego świeżo poślubionego męża, bo przyszedł do niej - leżącej już w łóżku - z brudnymi stopami - podaje Reuters.
Kobieta pokłóciła się z pijanym mężem - powodem ostrej sprzeczki były cuchnące stopy mężczyzny - podaje Reuters.

- Wang i jego żona Luo pobrali się 2. lutego tego roku. Para - choć kłóciła się o drobne rzeczy - cały czas przeżywała swój miesiąc miodowy - powiedział chiński urzędnik agencji Xinhua. Para pobiła się w nocy 4. marca - byli wtedy bardzo zdenerwowani i wypili do tego butelkę alkoholu. Bardzo łatwo wtedy o kłótnię - dodaje.

- Około godziny 22 Luo zobaczyła jak upojony alkoholem mąż wślizguje się do łóżka bez wcześniejszego umycia nóg. Kiedy Wang zasnął w złości podpaliła pościel - poinformował jeden ze śledczych.

- Kiedy Wang się przebudził, małżeństwo zaczęło się okładać pięściami. W walce tej mężczyzna został powalony na ziemię. Kiedy ogień ogarnął sypialnię, Luo uciekła z pomieszczenia. Z kolei Wang spalił się żywcem - dodają źródła policyjne.

Kobieta została aresztowana - czytamy w serwisie Reutersa.
kkap: taki rys historyczny "tradycji" - w czasach zaborów, okupacji niemieckiej i komunizmu zachęcało się Polaków do picia alkoholu, im więcej tym lepiej. Bo wiadome było, że pijany Polak jest niegroźny. W okresie międzywojennym zgromadzenia zakonne zdaje się podjęły trud walki o trzeźwość narodu na tyle skutecznie, że problem alkoholizmu z wielu litrów spirytusu na głowę rocznie(chyba 10, ale nie pamiętam dokładnie liczb, więc podkreślam, że mogą się mijać nieco z prawdą, skalą jednak dają do zrozumienia nieco) został opanowany (coś koło litra chyba).Potem Hitler ponownie swoje, a potem PRL, co to oficjalnie przeciwdziałało, a np. Krucjatę zwalczało jako działalność wywrotową przeciw narodowi.
A jaka to jest ofiara w przypadku kogoś, kto i tak nie pije?



Nigdy nie wiemy czy nie najdzie nas ochota. Poza tym, są sytuacje, gdy ludzie piją nawet jeśli nie lubią. Znam wiele osób (jest ich naprawdę wiele), ktore nie piją alkoholu, bo go nie lubią, ale na ślubach czy urodzinach wypijają kieliszek za zdrowie pary młodej tudzież jubilata, bo wywiera się na nich presje. I właśnie o to chodziło ks. Blachnickiemu, by w takich sytuacjach objawiała się moc Krucjat. Ksiądz Franciszek jawi mi się jako wróg "jednego kieliszka", czy też "pierwszego kieliszka", do którego jesteśmy często zmuszani, jakby od niego zależało życie młodej pary, solenizanta czy jubilata.
Bo celem Krucjaty nie jest walka z alkoholem, tylko ze zwyczajem picia i tutaj potrzebny jest każdy "żołnierz", który będzie walczył nie tylko postem (a więc ofiarą, wyrzeczeniem), ale także modlitwą i ewangelizacja, świadectwem.
Bo celem Krucjaty nie jest walka z alkoholem, tylko ze zwyczajem picia i tutaj potrzebny jest każdy "żołnierz", który będzie walczył nie tylko postem (a więc ofiarą, wyrzeczeniem), ale także modlitwą i ewangelizacja, świadectwem.


No to w takim razie musicie walczyć i za mnie, skoro mam w zwyczaju, oglądając mecz, wypić sobie piwko?
No to w takim razie musicie walczyć i za mnie, skoro mam w zwyczaju, oglądając mecz, wypić sobie piwko?



Tak jak już napisałem, celem Krucjaty nie jest walka z alkoholem. Ważnym mottem Krucjaty jest: "Przez abtynencję wielu do trzeźwości wszystkich". Chodzi o to, by walczyc ze zwyczajem picia, a właściwie upijania się. Nie chodzi o to, by zamienić Polskę w kraj abstynentów.
Pewnie dlatego mam takie podejście, że nie odczuwam w tym momencie osobistego "przymusu" wewnętrznego walki o konkretną osobę, dlatego mnie do KWC "nie rwie" na razie



A co myślicie na temat podpisywania krucjaty za kogoś będącego w innej niewoli niż alkoholizm?... albo podpisywania tak w ogóle, bez motywacji, że to za konkretną osobę? bo są i tacy ...

Jeśli chodzi o mnie, moje KWC podpisałam za kogoś zniewolonego w inny sposób...
czesc.
Chcialbym Ci dac pare porad, chociaz dostalas juz sporo i niewiem czy zwrocisz na moja uwage.
1. Masturbacja dziala tak samo jak alkoholizm, czyli jezeli nie dasz sobie z nia rady zrujnujesz cala rodzine i nie bedziesz mogla utrzymac zadnych szczesliwych stosunkow z mezczyznami.
2.Podstawa udanego zwiazku miedzy kobieta a mezczyzna jest celibat.(znaczy do pewnego stopnia- bo gdyby byl to zupelny celibat to ludzie by wymarli hahaha) Musisz nauczyc sie kontrolowac swoje zmysly inaczej one beda kontrolowac ciebie (jest to walka na cale zycie hahahaha)
Co zrobic?
szukaj takich osob ktore sa w celibacie, (nie musisz im mowic o swoim problemie) po prostu szukaj takiego towazystwa (jest bardzo zadkie). przez towarzystwo zmienisz sie.
Jezeli nie potrafisz porzucic zlego towarzystwa -PRZEGRASZ. i zawsze bedziesz niewolnikiem.
co jeszcze
zeczy ktore beda pomocne:
wybierz sobie osobe swieta ktora jest slynna z tego ze potrafi przestrzegac celibat i modl sie bezustannie do niej o laske.
przyjmuj komunie swieta i wode swiecona( mozna dolewac do picia itp)
Uwaga komunia swieta i woda swiecona moze byc o roznych potecjach(zalezy z jakiego miejsca, kto ofiarowal itp)
czytaj pima swiete dadza ci sile
szczerze mowiac polecam Ci jasna gore.
których istnienie ma na celu uświadomienie ludziom wielu sprzeczności związanych z fenomenem religii jako takiej i często jej bezsensu.


wiele naszych przekonań to głupiota, dlatego wszelkie rpzejawy walki z x, nie mja duzego powodzenia. Naukowcy twierdzą, że człowiek ma naturalna potrzebę wierzenia i kultywowania czegoś.
WIele ludzi, któzy upadli np.alkoholizm, wychodząc z nałogu wierzy w siły wyzsze- wiedzą, że człowiek jest niedoskonały, dlatego zaufanie wobec sile wyższej, w której doskonałośc wierza pomaga im.
Joga ma dziwne postawy, ale wielu ateistów ją cwiczy, bo to pzowala im się "wyciszyc, uspokoic", choc nie ma podstaw naukowych. Zresztą- to co pozwala rozwijac ludziom siłę ducha, duchowośc zawsze be dzie mocne i nawet prawne dyrektywy nie pomogą w ich upominaniu-lotto, kabała, magia, czary- równeiż religia, ale nawet podstawy naukowe nic do rozumu ludkom nie przemajwiają.
No, z Olkiem to raczej nie - przecież ona wyjechała do Meksyku również (a nawet przede wszystkim) po to, żeby a) zapomnieć o Jasiu, b) pokazać Jasiowi, że nawet jak on ma Bożenkę, to jej to nic nie obchodzi, c) wzbudzić w Jasiu instynkt walki o zwierzynę łowną. No i nie wyszło nic, więc nie sądzę, żeby jeszcze wyszło. Może się zdarzyć (chociaż b. mało prawdopodobne), że Marylka będzie chciała zapomnieć o Jasiu w ramionach Olka (oj, to się tylko tak mówi...), ale nic z tego nie będzie.
Co do Jasia, to dosyć szybko pocieszył się po Marylce w towarzystwie Bożenki - no a ta jego ostatnia akcja z pilnowaniem przez Marylkę antykwariatu była grubym przegięciem! Widać, że budzą się w niej instynkty (co ja tak z tymi instynktami?) psa ogrodnika, ale nie da tego po sobie poznać i pewnie popilnuje im w końcu tego antykwariatu, a powinna właśnie się nie zgodzić! Wiem, że ona jest subtelna, ale mogłaby się czymś wykręcić. Nie mam nic do samej Bożenki (oprócz postępującego alkoholizmu), bo ona stara się jednak nie wchodzić przyjaciółce w szkodę, ale Jasio już kompletnie zapomniał o swoim dawnym afekcie i bezczelnie Marylkę wykorzystuje...
Oj, rozpisałam się. Ale jeśli z kimś ma Marylka być, to ani z Olkiem, ani z Jasiem, bo na pierwszego nie ma ochoty, a drugi na nią nie zasługuje.
Tez dorzucę swój kamyczek do ogródka. Wybrałem tak jak większość. Nie pogardzę chłodnym piwem, winem czy czymś mocniejszym. Ale nie piję za wszelką cenę! Zgadzam się a Hiobem w całej rozciągłości: ciepła wódka jest pasqdna! Nie mam też właściwie możliwości treningu picia, towarzystwo moje jest jakieś takie dziwne i czasu brakuje. Widać, że akceptuję obecne czasy i zadaję kłam tym, którzy twierdzą, że na trzeźwo nie da rady oglądać wiadomości choć nie jest łatwo. Nigdy nie miałem problemu z alkoholem i, broń Panie Boże, żebym nie miał.

Kyllyan - trzymam kciuki za Ciebie i Twoich pacjentów. Zawsze trudno przyznać się do słabosci, a jeszcze gorzej do słabości rujnującej życie. Wielki plus za odwagę i wolę walki!

Właściwie odnosi się to do wszystkich nas (a do mnie w szczególności bo siebie znam ): narzekanie na brak sił do walki z czymśtam to czyste lenistwo. Jeżeli jest wola walki to siły sie znajdą. Jestem leniem, qrcze!

pzdr,
j
Masz rację sformułowanie nie jest może najszczęśliwsze:) Ale może chodziło o to, że wiara, a może dokładniej miłość bliźniego (który np. ma problem z alkoholem) skłania kogoś do ofiary w czyjeś intencji: czyli do całkowitej abstynencji..Jest takie dzieło: Krucjata Wyzwolenia Człowieka, gdzie młodzi ludzie zobowiązują się do całkowitej abstynencji. To ich sposób na walkę z alkoholizmem.
Jeśli źle to rozumiem w/w punkt ankiety, to proszę, by autor ankiety poprawił/wyjaśnił..
no wiecie to nie tylko bedzie ksiazka o przezytych gwaltach ale tez alkoholizmie rodzicow i mojej walce o siostry...ktore tylko na mnie moga polegac bo reszta rodziny nas nie chce czy to będzie ciekawe tylko nie mówcie że nie



Na pewno będzie ciekawe
wielu ucieka od tematyki, ja nie. Moja matka wyznała mi, że tego doświadczała, i co to dla niej oznaczała, co przeżyła. od tego tematu nie można uciekać
pzdr
Dziwny sposób walki z tematem alkoholizmu. Ja zlikwidowałbym koncesje na alkohol. Akcyza wystarczy. A temat alkoholizmu wśród najmłodszych zawsze istniał i jak długo będzie sprzedawany alkohol istniał będzie. Kwestią jest jego skala. Jak pamiętam małolaty piły zawsze teraz też piją tylko trunki są lepsze. Słynnego "jabola" konserwowanego "siarką" nie ma już od dawna. Zakazy administracyjne niczego nie załatwią, spowodują pojawienie się podziemia. Wróci instytucja "babci", której nikt koncesji nie zabierze. Wyższe kary spowodują wynajęcie (często za piwo) klienta który małolatom alkohol kupi. Małolatom należy poukładać w głowie, a tym winien zająć się "Wielki Edukator" i Kościół, ale oni mają inne sprawy na głowie. No i na koniec małolaty uwaga: źle poukładane meble w głowie są powodem potwornego bólu głowy (na drugi dzień)
Jaźwiec, mam nadzieję, że pisząc o "walce z tym zjawiskiem" masz na myśli tych niektórych, którzy po prostu "lubią się nawalić" a nie alkoholików. Prosił bym o wyraźne rozgraniczenie pomiędzy osobami dotkniętymi chorobą alkoholową oraz "towarzyszami zabaw".
Rosjanie wykańczają się sami.

Rosja: wstrząsające dane o alkoholizmie
Główny lekarz sanitarny Rosji Giennadij Oniszczenko zaapelował o przyjęcie w Rosji polityki walki z alkoholizmem, na który cierpi oficjalnie 2,5 mln obywateli - poinformowała agencja Interfax.



Ten nałóg skutecznie zaszczepiali w Polsce podczas swoich okupacji.
Zapowiedź 3 kolejki I Mistrzostw Śląska - 24/25.01.2009r.

Gr. A

Beniaminek B - cf alkoholicy II

MKS Czikita - Potężne Kaczory

pauzuje: FC GeneralS

Bardzo ciekawie będzie na stadionach podczas tej kolejki. Szlagierem będzie pojedynek Czikity z Potężnymi Kaczorami. Będzie to praktycznie walka o 1 miejsce w grupie. Ew. zwycięstwo mistrzów KLT załatwi sprawę. Jeśli komplet punktów pojedzie do Rudy Śl, będzie jeszcze w tej grupie ciekawie

Gr.B

Beniaminek - F.C Perła

Vistula Flyers - Niebieskie Piekary

W "naszej" grupie dojdzie do decydującego meczu o prymat w grupie. Beniaminkowi wystarczy remis, zaś F.C. Perła musi to spotkanie wygrać. To gwarantuje niesamowite emocje...
Zespół zakończył przygotowania do nowego sezonu. Sezon tak ważny z uwagi na to, że klub awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej KLT. Ambicje i oczekiwania są ogromne lecz należy twardo stąpać po ziemi i co najważniejsze należy grać na miarę swoich możliwości. W klubie zaszły dość spore zmiany - opuściło zespół kilku ważnych graczy jak Tiazgos, Pejcu, Maradona i El Koguto. Do drużyny dołączyli :
bramkarz buli_MKS z klubu LBL Team
bramkarz bogimistrz z klubu cf alkoholicy II
obrońca rowin z klubu Fukseiros Prudnik
pomocnik bolek5 z klubu MKS Czikita.
Klub liczy, że nowe nabytki szybko zaaklimatyzują się w zespole i będą znaczyć o sile drużyny w nadchodzącym sezonie. Wszystkim zespołom zyczymy sportowej i uczciwej walki na boisku i jak najlepszych rezultatów
To już nie będzie druga liga silna jak dawniej, moim zdaniem zapowiada się nudny sezon. Raczej o awans powalczą Dream Team, cf alkoholicy II oraz Pogoń Prudnik. Namieszać może Beniaminek. Więcej to raczej nikt nic nie wskóra, walka o byt będzie nic więcej.

Najlepszym składem dysponuje ekipa sokix, a Dream mimo niezbyt oszałamiającego składu walczyć będzie bo ww już coś wymyśli. Tyle ...
To już nie będzie druga liga silna jak dawniej, moim zdaniem zapowiada się nudny sezon. Raczej o awans powalczą Dream Team, cf alkoholicy II oraz Pogoń Prudnik. Namieszać może Beniaminek. Więcej to raczej nikt nic nie wskóra, walka o byt będzie nic więcej.

Najlepszym składem dysponuje ekipa sokix, a Dream mimo niezbyt oszałamiającego składu walczyć będzie bo ww już coś wymyśli. Tyle ...



oj dzięki LUK za miłe słowa jak taki trener jak ty nasz komplementuje to cos juz znaczy , uważam ze zrobiliśmy dobre transfery i bardzo przemyślane i trafne , może sie wydać ze stars i smolard203 dla kogoś ze to nie sa najlepsze transfery ale wiem ze zdobędą wiele bramek dla naszej drużyny i pomogą nam awansować na grona 1 ligowców . . .
juz czwartek upragnione przez wszystkich losowanie i podział na GR cf alkoholicy nie chciało by grac w jednej GR takimi zespołomi jak Dream Team ,Gwiezdni przybysze , FC RealSerwis.com ,SPORTCOM a najbardziej Mazovia Mmz ale na pewno nie którymi drużynami które wymieniłem będziemy niestety sie spotkać ale bez walki sie nie podajemy pokazaliśmy w tamtym sezonie ze gramy do końca. trzech pierwszych kolejkach porażki wiec to świętszy o sile naszego zespołu ze umiemy wyjść trudnych sytuacje obrona ręka
(...)ale bez walki sie nie podajemy pokazaliśmy w tamtym sezonie ze gramy do końca. trzech pierwszych kolejkach porażki wiec to świętszy o sile naszego zespołu ze umiemy wyjść trudnych sytuacje obrona ręka


A w turnieju Chlusniem szczegolnie pokazaliscie ze sie nie poddajecie i gracie do konca. Chyba ze u Was koniec to 2 kolejki...
Ja mysle ze Gwiezdni w koncu awansuja ale tez zdominuja grupe. Slaska Wroclaw mysle ze moze namieszac, alkoholicy powalcza o baraz. Beniaminek tez silny jak zawsze. Bedzie ciekawie.
Miło mi poinformować, że kontrakt z naszą drużyną zdecydował się podpisać znakomity napastnik - adams_brn (poprzednio Dream Team).

Witamy w drużynie i życzymy samych sukcesów i mistrzostwa KLT w kolejnym sezonie

Kadra naszej drużyny na kolejny sezon przedstawia się w tej chwili następująco:

B: adam3257
O: Bzyk11
O: Inzaghi9
O: wagarusek11
P: Szary88
N: adams_brn
N: Marcin K.
N: paulinho
B/O/P/N: ?? i ??
Trwają jeszcze poszukiwania wzmocnień do drugiej linii i kadra będzie kompletna.

Chciałem również poinformować, że transfer sutka i sokixa nie dojdzie do skutku, ale nie wynika to z faktu, że się oni rozmyślili. Po prostu negocjując z nimi ustaliliśmy, że przejdą oni w przypadku, gdy ich drużyna nie awansuje do 2. ligi (negocjacje prowadziliśmy, gdy byli na 4. miejscu w tabeli, a drużyna będąca przed nimi prowadziła do przerwy dwoma bramkami w swoim meczu...). A ponieważ CF Alkoholicy wywalczyli awans, sutek i sokix pozostaną w swojej drużynie na kolejny sezon - życzymy im powodzenia w walce o 1. ligę.

PS. to, że przez parę godzin był tu wpisany tymek13 wynika z pewnego nieporozumienia - już sobie wszystko wyjaśniliśmy. Sorki dla trenera jego nowego klubu za wywołanie niepokoju
w 12 kolejce CF ALKOHOLICY jechali do ustronia zmierzyć sie z tamtejszym Vistula Flyers faworytem był zespól gości którzy odnieśli 3 wygrane rzędu i liczyli ze dobra passa będzie trwać dalej mecz na początku spotkania był wyrównany obie drużynie nie popełniali dużo błędów obronie ale nadeszła 42 minuta zespół alkoholików w końcówce zatokował o dokładniej piter rajd całego boiska i otwiera wynik spotkaniu drugiej połowie gospodarzże próbowali za wszelka cenę odrobić straty ale na bramce błyszczał timeek88 i wynik zakończył sie 1-0 DLA CF ALKOHOLIKÓW było to 4 zwycięstwo rzedu i straty do miejsca gwarantowane barażem zmalały do 1 punkty zapowiada sie walka do samego końca i czy zespół jastrzębia będzie stanie kontynuować serie zwycięstw do końca sezonu na pewno są stanie najbliższe spotkanie zamykająca tabele Sokker Team CF
to juz 13 przed ostania kolejka o mistrzostwo 3 ligi gr A w klt dla kogo ona sie okaże szczęśliwa a dla kogo pechowa sezon powoli sie kończy ale najwięcej emocji jest no koniec tym bardziej ze nic nie jest rozstrzygnięte i walka będzie trwać do ostatniej kolejki nasz zespól zmierzy sie na wyjeździe Sokker Team CF który zajmuje ostatnio pozycje i na pewno pożegnają sie 3 ligowymi boiskami a alkoholicy obudzili sie na koniec i kontynuują spaniała passę 4 zwycięstw rzędu i to oni będą zdecydowanymi faworytami spotkania można jeszcze dodać ze zespól gospodarzy dwóch ostatnich spotkaniach zdobył 5 punków a moja zdobyte do tej pory 7 punktów mam nadzieje ze tej dorobek po tej kolejce sie nie zmieni ale na pewno nie są skazani no porażkę uległ tutaj jeden kandydatów do awansu Potężne Kaczory i przecięty zespól Łączki United jak będzie teraz czy goście z piteremi i sokix na czele zatrzymując zespól gospodarzy na pewno no boisko będzie bardzo gorąca i wspaniała atmosfera warto dodać ze hitem kolejki będzie mecz premiowany awansem wice lider będzie gościł u siebie lidera zespól zwycięski zapewni sobie awans do 2 ligi . . .

kilka minut z nia jest jak dla mnie najlepszym kawalkiem hst
pozatym z calego albumu podobaja mi sie jeszcze z 2-3 walki,



alkoholizm?

;]

-
a.


| Tak sie wychwala komune - ilez to pieniedzy na nauke,
| oswiate, kulture lozyla... i skad teraz tylu troglodytow
| w Polsce? Przez te szesc lat zdziczeli?
| mjw
 Nie zdziczeli. Tacy byli. Kiedy rozmawialam w latch 80-tych z genetykiem
- prof. Przemyslawem Czerskim powiedzial on ze ok 1/3 polskich dzieci
wlasciwie nie nadaje sie z roznych wzgledow do rozpoczecia procesu
edukacji w wieku lat 6-7. Zwrocil tez uwage ze wiele osob ma w twarzy
pewien rys typowy dla rodzin dotknietych alkoholem , mimo iz same osoby te
nie pija.
Ludzie (nie tylko w Polsce) nie rozumieja co sie do nich mowi a nawet co
gada TV.
Daniela



Klaniam sie,

Tutaj Szanowna Danielo poruszyla Pani smutna i przez wladze dosyc skrzetnie
ukrywana prawde.
(Niewiem czy potrzebnie? Stwierdzenia tego typu latwo na internetowych
listach przechodza w pyskowke. Wyjete z kontestu przynosza ucieche
roznym nieprzychylnym Polsce i Polakom osobnikom.)

O skali tego problemu orietuje sie bardzo dobrze kosciol polski. Nie bez
przyczyny prowadzil za komuny walka z alkoholizmem ktora jak
wiadomo oferowala "robolowi" butelke jako jedyna nagrode za trudy.
Pamietam ze oberwalo sie i Glepowi swego czasu w  "jo" prasie ze mowiac
o historii rozpijania narodu polskiego powiedzial cos o zydowskich
szynkarzach i oskarzyl komune o swiadoma polityke rozpijania narodu.

Dzieki Bogu, ze wady genetyczne ktore mial na mysli prof. P.C. w dobrym
srodowisku znikaja po 2-3 pokoleniach. Szansa jest w ludziach mlodych.

Bedac latem dosyc dlugo w Polsce mialem okazje zabawiac sie ze studentami
(nie ma to jak mlodsi kuzyni i kuzynki) i stwierdzam ze, wbrew temu co jeden
z zatwardzialych weteranow walki z butelka w polemice ze mna na temat
zwyczajow alkoholowych Szwedow kontra Polacy twierdzil, stosunek do alkoholu
zmienil sie diametralnie.
Mlodzi ludzie studiujacy jakies sensowne wydzialy (tzn. te dajace szmal
w przyszlosci) zamiast chlac, ucza sie. Pija, owszem ale nie
bez sensu wode jak za komuny tylko pinta Guinessa za 7.50 NPL w
beznadziejnie drogich knajpach stylizowanych bez gustu na brytyjskie puby,
co przy ich raczej skromnych mozliwosciach finansowych wyraznie zmniejsza
ryzyko choroby alkoholowej. Picie w ten sposob jest forma dosyc smiesznego  
ale przeciez nieszkodliwego snobizmu.

Natomiast my starzy weterani butelki wiemy ze alkoholizm jest sprawa powazna
wymagajaca lata treningu i poswiecen. (Czyz nie tak panie WK?)
Dam sobie glowe opic i kategorycznie stwierdzam z autopsji ze dzisiejsza
mlodziez w konkurencji ze stara ZMS-ka gwardia nie dotrzymala by do pierwszej
zakaski.
No to cyk!

I caluje raczki Pani Danieli,
Grzegorz


Królestwo walczy z alkoholizmem poprzez... Podniesienie cen alkoholu.
Ostoja wolności, psia mać...

Królestwo walczy z alkoholizmem poprzez... Podniesienie cen alkoholu.
Ostoja wolności, psia mać...



Potwierdzam, ceny tu wzrosły... niewiele.
:

zyga


'marcus075' Karweta wystukał:

Królestwo walczy z alkoholizmem poprzez... Podniesienie cen alkoholu.
Ostoja wolności, psia mać...



"każdy obywatel zapłaci 1 zł od butelki na walkę z alkoholizmem" :)

Zjednoczone
Królestwo walczy z alkoholizmem poprzez... Podniesienie cen
alkoholu.



Dodałbyś dla przyzwoitości, że chodzi o wprowadzenie cen minimalnych
:8]

Pozdrawiam

Ke'dem guerfel "Zygmunt M. Zarzecki"

pl.pregierz

powinna odgrywac 100 lat lub cos podobnego



W ramach walki z alkoholizmem raczej "komu dzwonią, temu dzwonią".

;o)

Moim zdaniem nie przesadza. Jeżeli jakiś żołnierz zażywa narkotyki świadczy
to, że ma jakieś problemy psychiczne (odrzycam na wstępie hipotezę, że
jest nałogowcem)



Jestes blisko. Faktycznie zolnierz, ktory zazywa narkotyki
prawdopodobnie ma jakies problemy psychiczne lecz nie jest to jakas
paranoja, shizofrenia lub inny z typowych przypadkow klinicznych.
Zolnierze biora narkotyki z tych samych powodow, dla ktorych pija. Z
powodu rozlaki z bliskimi, z powodu stresu spowodowanego walkami, z
powodu stresu spowodowanego stosunkami wewnatrz jednostki (a czesto sa
bardzo ciezkie i pisze tu o zolnierzach zawodowych) i z powodu nudy na
przyklad. Narkotyki w wojsku to nie tylko zolnierze sluzby zasadniczej
tak samo jak alkoholizm. W wojsku nie pija tylko, zolnierze z powodu
jakis zasad, ideologii (ktorzy w dodatku traktuja takie kwestie wrecz
fanatycznie) jak zdrowie, sport etc. Takich ludzi mozna w danej
jendostce policzyc na palcach jednej reki (nie przesadzam)
i w takim stanie nie powinno się go wysyłać do
okupowanego/stablilizowane (jak kto woli) kraju.



A wiec szansa, ze do Iraku w wiekszosci pojechali sami abstynenci (nie
wazne czy alkoholowi czy narkotykowi) jest znikoma. Zolnierze od dawien
dawna pili na umor i dzisiejsze wojska niczym sie nie roznia od tych
historycznych. Narkotyki zas sa kolejnym, moze skuteczniejszym sposobem
dajacym zapomnienie.

Oprócz przypuszczalnych problemów psychicznych, które nasilą się
pod wpływem zażywanie przez nich narkotyków stwarza dodatkowe
problemy dyscyplinarne - bo żołnierz-narkoman będzie miał dwa
sposoby na zdobycie narkotyków:
a) nabyć je od kolegów
b) nabyć je od Irakijczyków.

Warian a) to korupcja plus utworzenie struktur pzrestępczych w jednostkach
liniowych.
 Warian b) to samo (gdyż zapewne dojdzie do zakupów hurtowych u
Irakijczyków,
a dalej jak w a) ). Plus dodatkowe zagrożenie - ataki na idących lub
wracających z
towarem żołnierzy lub sprzedaż zatrutych narkotyków.
Ja na miejscu partyzantów kontrolowałbym handel narkotyków z żolnierzami
koalicji
i zapewnił im reguralne dostawy nalczystszych "najtwardszych" narkotyków.



Podejrzewam, ze kwestie, ktore opisales powyzej sa znane wszystkim
armiom swiata od wiekow, jak i ich przeciwnikom.
Pozdrowienia
Artur Dent

Tragedia na pikniku
8-letni chłopiec z Gniewkowa walczy o życie. Przejechał go strażacki wóz,



który jechał udzielić pomocy pijanemu. Do tragedii doszło w czasie pikniku
rodzinnego w Gniewkowie.

8-letni syn Mieczysława Sądowskiego jak wiele innych dzieci bawił się na



pikniku rodzinnym w centrum Gniewkowa. Byli tam również strażacy ochotnicy,
którzy zabezpieczali teren.
Około 18.00 funkcjonariusze zostali wezwani do udzielenia pomocy



chłopakowi, który najprawdopodbniej zatruł się nielegalnym alkoholem.
Przejechli kilkadziesiąt metrów, gdy pod koła dostał się ośmioletni
chłopiec. Bartek z ciężkimi obrażeniami ciała trafił do szpitala w
Inowrocławiu.
"Teren był wyłączony z ruchu. Tu nie powinno nic jeździć" - uważa ojciec
chłopca.
Strażak, który prowadził wóz, od 15 lat jeździ ratować ludzi i nie rozumie



jak mogło dojść do tragedii. Jest przekonany, że był to nieszczęśliwy
wypadek.
Tomasz Woźniak zapewnia, że był trzeźwy. Jego krew została zbadana na



zawartość alkoholu. Badań nie zrobiono jednak innym strażakom, którzy -
zdaniem uczestników zabawy - byli pijani.
Sprawę bada policja w Inowrocławiu. Nadzór nad sprawą ma także prokurator.



Strażacy zapewniają, że zrobią wszystko by pomóc chłopcu i jego rodznie. Na
razie zobowiązali się oddać krew.

źródło: www.pap.pl



No to Panowie dali ognia. Ciekawe czy ten mały tez w dziecinstwie chcial byc
strazakiem, teraz pewnie zmieni zdanie:)


Musze przyznać ze pomysł jest dość kontrowersyjny, ale się z nim
zgadzam. Sopot od dawna stara sobie radzić z problemem ludzi, którzy
przybywają w okolice monciaka żeby się napić a później uprzykrzają życie
mieszkańcom. Chciałbym zwrócić uwagę na młodzież, która wybiera się na
plenerowe spotkania towarzyskie a później oddaje mocz gdzie popadnie,
albo pijana zaczepia ludzi wychodzących z lokali.



I zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach w godzinach 23-6 ma temu zapobiec?
Podziwiam optymizm. :

Nie rozumiem twojego stwierdzenia odnośnie prohibicji ze przynosi więcej
zła niż pożytku.
Dla mnie w tym wypadku  przyniesie to więcej pożytku niż zła.
Cześć młodzieży może zacznie pić w lokalach



Albo przynosić na plenerową imprezę zapas alkoholu ze sobą. :

gdzie zachowane są różne środki  bezpieczeństwa



Znaczy jakie? Przetrzymują tam młodego człowieka, aż wytrzeźwieje, żeby
nie zaczepiał ludzi w drodze powrotnej i nie oddawał moczu gdzie popadnie?

i nie będzie dochodziło do sytuacji ze młody
człowiek leży twarzą w śniegu a na około ludzie patrzą zastanawiając się
czy wezwać karetkę.



Jasne, nie będzie. :

Rozumiem, że nie wszystkich stać żeby kupować alkohol w lokalach wiec
może się zajmą czymś bardziej pożytecznym :) albo zamiast trzech wypadów
na monciak pójdą raz do lokalu.



Hehe.

No ok, ale na serio - to czemu ta "walka z alkoholizmem i porządkiem na
ulicy Boh. Monte Cassino" odbywa się kosztem pozostałych porządnych
obywateli, którzy mają ochotę na piwo po 23 w domu? Nie wspominając już
o sklepikarzach, których uchwała dotyczy?

bogi

Jest to coś podobnego do tego co się dzieje z adoptowanymi dziećmi.
Czy dziecko które miało rodziców alkoholików, a adoptowane będzie
miało cechy rodziców adoptujących czy biologicznych.

Temat jest nieporarwny politycznie- (podobnie jak porównywanie ras ludzkich)
Niestety najczęściej dzieci adoptowane z patologicznych rodziców powielają
ich los. Nie jest to oczywiście rególą. Ale   pewne predyspozycje się
dziedziczy (analogicznie jak kolor włosów-można odziedziczyć w bardzo
róznym stopniu)
Druga sprawa to to ze własciwie nie ma cech niekorzystnych (złych) w sensie
ogónym.Ktoś kto przejawia wzmożoną agresję i egocentryzm i lubi adrenalinę
moze być doskonałym dyrektorem, kierowcą rajdowym czy bokserem. Jest mu
jednak dużo łatwiej zostać przestępca.
Co do alkoholizmu, to  sama skłonność do uzaleznienia to nie wszystko-
pewnie ważniejsze są  inne cechy jak pewność siebie, wiara we własne siły.
Kiedyś zrobiłam ciekawe spostrzeżenie 99% wielkich działaczy solidarności
należało do róznych komunistycznych organizacji typu PZPR  jakiś związek
walki młodych i inne. Po prostu Ci ludzie mieli predyspozycje do
działalności społeczno-rewolucyjno- politycznej. natomiast poglądy to już
pewnie mniej biologiczna sprawa.Po prostu sądzę ze o. Rydzyk urodzony w
rodzinie muzułmańskiej byłby tak samo radykalny.
Ciekawe są badania nad bliźniakami jednojajowymi rozdzielonymi zaraz po
uriodzeniu.z tego wydaje się wynikać ze determinacja genetyczna jest dużo
większa jak nam się wydaje ( nie tylko zachorowalność ,ale ogólnie podobny
tryb zycia, sukcesy zawodowe itp)

Tak mówią statystyki, ale każdy człowiek jest inny i innaczej reaguje na te
same zjawiska. Dla mnie szokiem było stwierdzenie że moje  dziecko
(wyobrażałam sobie tabula rasa) ma pewne określone cechy i tylko to mogę
korygować- natomiast nie mogę ich zamienić.

No i wszystkie przyklady ktore podales daja sie wytlumaczyc, tak jak
prosilam, z punktu widzenia chemii (uzaleznienie niektorymi substancjami,
np. alkoholem, narkotykami, etc), biologii (ludzie musza sie przeciez
rozmnazac, a seks jest sposobem), psychologii (przemoc jest np.
spowodowana zlym przystosowaniem do otoczenia itd.).

Czlowiek jest "kuszony" jak ty to nazywasz, poniewaz ma kontrole nad swoim
zachowaniem - ale tylko do pewnego stopnia.  No i oczywiscie, czlowiek,
nawet jak sie stara, nie moze zapanowac nad swoim organizmem.  Moje
stwierdzenie w rzeczywistosci nie dziala na takiej bialo-albo-czarno skali
- jest bardzo duzo odcieni szarosci.  Niestety te szarosci (np. niektorzy
ludzi sa lepsi w panowaniu nad swoim cialem niz inni) sa uwazane sa
"moralny sposob bycia" i w polaczeniu z ignorancja uwzgledniala tych
"slabszych moralnie" w kategorii ludzi "ulegajacych pokusie", chociaz ta
pokusa to po prostu nieudolnosc panowania nad wlasnym cialem.  Od
pierwszych dni ludzkosci, jedni ludzie chcieli panowac nad drugimi, a ta
roznica w umiejetnosci kontroli wlasnej osoby to jeden ze sposobow tryumfy
nad pozostalymi osobami.  Tak samo dziala wiele religii - ci, ktorzy sa w
stanie nauczyc sie kontroli i danych regulek dzialania w danym
spoleczenstwie sa wywyzszani ponad innych.

Wiem, ze nie jestes w stanie byc wystarczajaca obiektywny aby zrozumiec
moj argument i powiesz mi, ze nie mam argumentu, bo jak nie wierze, to
tylko na ciebie nakrzycze, ale mam nadzieje, ze chociaz sie troche z tego
nauczysz o tolerancjii wedlug innych.  (Czy ja ci kiedykolwiek
powiedzialam abys nie wierzyl w swoja religie bez podawania ci wedlug mnie
waznego argumentu?)

Pozdrawiam,
Magda

Np. nieumiarkowane spożywanie alkoholu
Człowiek ma kaca, zachowuje się jak idiota ma osłabioną wolę, ale mimo wszystko
pomimo doświadczenia powtarza ciągle te sam błąd
Na dodatek alkohol jest katalizatorem wielkich chuci, nad którymi człowiek
powinien panować.

To samo można powiedzieć o wielu innych używkach.

Inny przykład to szybka jazda samochodem, wolny i nieograniczony seks i płynące
z tego wszelkie dewiacje jak np. gwałty.

Zwierzęta mają te same instynkty, co człowiek jednak nie przekraczają tej
umownej granicy , dlatego że nie są kuszone,nie muszą prowadzić tej wewnętrznej
walki.

Człowiek ma wolną wole.

Pozdrawiam
Latarnik

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Podaj jego adres e-mail. Skoro jego poglady sa zblizone do moich, chetnie
z
nim podyskutuje.



Prosze bardzo:

 A przy okazji bedzie to dobry sposob na pokazanie, ze bladze, ze "znecam
sie
nad Toba" (o czym juz wczesniej pisales).

rafal



Wspolczuje Ci bardzo tego podejrzewania wszystkich o wszystko. Jesli tak
bedziesz postepowac w zyciu - nie wroze Ci latwego zycia. Czlowiek ktory
podejrzewa innych o oszustwa i matactwa - najczesciej sam ma nieczyste
sumienie.
Gdybym ja mial oszukiwac, klamac i wymyslac sobie kolegow - i to tutaj na
grupie dyskusyjnej - na ktorej nikogo nie znam i wcale nie musze przejmowac
sie opinia czytelnikow - jakiez ubogie i prymitywne musialby byc moje zycie.
Musialbym wszedzie i zawsze w REALU, w swoim zyciu codziennym  wszystkich
naokolo oszukiwac i klamac.
Klamstwo i oszustwo ma bowiem bardzo krotkie nogi. Poza tym, kto raz
sklamie - musi juz ciagle klamac. Maly "grzech" jest jak kamyczek - ktory
pociaga za soba lawine. Wszystko zaczyna sie zwykle od czegos malego, a
potem przychodzi potop.
Alkoholicy wspominaja swoj pierwszy kieliszek i w nim widza przyczyne swego
upadku. I nigdy pozniej, kiedy wkrocza na droge trzezwienia - nie wolno im
wziac do reki kieliszka alkoholu. Bo wiedza, ze na jednym nie potrafia
poprzestac.
Dlatego tez - mlody czlowieku - zanim zaczniesz podejrzewac innych o
oszustwo - spojrz gleboko w swoje serce.
Czy ty uwazasz ze grupa dyskusyjna jest takim forum, ktore warto oszukiwac?
Ze z tego jest jakas korzysc? No powiedz mi jaka? Ja z pewnoscia jestem o
wiele starszy od ciebie i zycie nauczylo mnie przynajmniej tego, ze jego
sensem wcale nie jest walka i wygrywanie. Nie prowadze dyskusji na grupie
aby kogokolwiek przekonywac, czy "zwyciezac". To jest poza obszarem moich
celow. Kiedy mowie o roznych obliczach Prawdy, pluralistycznej Prawdy,
prawde jedynie zakcentowac fakt, ze nie nalezy nikomu narzucac jednej
jedynej absolutnej prawdy. Ze kazdy czlowiek moze odkrywac na swoj sposob
swoja wlasna prawde o swiecie. I ty rowniez.
Mysle jednak ze ten moj wniosek ma jakis zwiazek z wiekiem. Im bowiem
czlowiek starszy tym bardziej by wszystkim przytakiwal i ze wszystkimi sie
zgadzal. I niczego nie narzucal. I zgadzal sie ze swiat ma rozne oblicza.
A czlowiek mlody z reguly pragnie zademonstrowac jak "kogut" swoja Prawde,
udowadniac ze ma racje, ze istnieje tylko jedna jedyna prawda, do ktorej
mozna sie zblizyc przez studiowanie, badanie, poznawanie.....
No niech tyle wystarczy.

Rinaldo

(......)

owszem i biorą za to mnustwo kasy bo wg BHP trzeba to zrobić wodą a wiec
wylac paliwo wlac wode a potem zuzyta woda nalezy zutylizowac (a to
ostatnie
jest drogie i dla mnie nie do przeskoczenia)



Nie, prawie 100% zbiorników litrażuje się paliwem ( lub inną cieczą, którą
zbiornik zawiera np. olejem, alkoholem i.t.p.) Usługa nie jest zbyt
kosztowna.

ale z tak czystej ciekawosci poszukuje metody wyliczenia jak taki zbiornik
sie napełnia wg wzoru oraz jak wyliczy cblad pomiarowy itd.
zbiornik to teoretycznie leżacy walec o przekroju 2500 mm - (ma 21,63 m3)
nie znam dlugości -oraz wypukłości dna (zakonczeń) które  sa połokrągłe



 Teoretyczne wyliczenie byłoby niezwykle żmudne:
po 1 - zbiorniki posiadają wewnętrzną armaturę oraz wzmocnienia i przegrody,
których objętości na poszczególnych poziomach cieczy praktycznie są
niewyliczalne
po 2 - zbiorniki nie leżą poziomo

oprócz tego nasuneły mi sie inne pytania

czy jesli obecnie w zbiorniku jest 350 litórw paliwa i odczytujać wkaźnik
mam wartość np. 14,5 cm
a potem wleje 1000 litrów i nastepne pomiary i znów 1000 litrów i znów
pomiar
czy w ten sposób uda mi sie przeliczyc napelniny zbiornik i go
zlitrarzowac
?
jakies wzory ? podsuncie pomysły



To się mniej więcej w ten sposób robi tylko dawki są zróżnicowane,
na niskich i wysokich poziomach cieczy małe, w środku większe.

Jeżeli pomiary poziomu cieczy w zbiorniku służą JAKIMKOLWIEK
rozliczeniom finansowym np przy inwentaryzacjach, czy sprzedaży
to zbiornik musi być legalizowany tzn. litrażowany z udziałem urzędnika
urzędu miar i wag. Tabelę otrzymuje się wtedy z w/w urzędu.
W takim wypadku nawet przymiar służący do odczytu poziomu musi
mieć legalizację UMiW.   AG

Zapomniałeś dopisać:
- 22 luty - 3 marca 1981 r. W.Jaruzelski wraz ze Stanisławem Kanią
przebywają w Moskwie na obradach XXVI Zjazdu KPZR (w przerwie obrad
W.Jaruzelski wraca do Warszawy i reaktywuje w tym czasie Komisję do Spraw
Walki z Alkoholizmem przy Radzie Ministrów oraz zapoznaje się z trudnościami
zaopatrzeniowymi dzielnicy Wola w Warszawie; następnie znów wraca do Moskwy
na zakończenie zjazdu).
- 17 września 1981 r. W.Jaruzelski i S.Kania przyjęli ambasadora ZSRR
B.Aristowa, który przekazał oświadczenie KC PZPR i rządu ZSRR nt.
inspirowanej przez opozycję antysocjalistyczną w Polsce fali
antyradzieckości , sięgającej niebezpiecznej granicy.
-21 stycznia 1984 r. W.Jaruzelski przesyła list gratulacyjny do pracowników
Huty im. W.I.Lenina w Krakowie z okazji 30 rocznicy nadania jej imienia
Wodza Rewolucji (czego dokonano w 30 rocznicę jego śmierci).
-27-28 maja 1984 r. W.Jaruzelski przyjmuje w Polsce "Wielkiego Wodza" tow.
Kim-Ir Sena:
- 13 listopada - 6 grudnia 1985 r. W.Jaruzelski złożył oficjalne wizyty w
Libii, Algierii i Tunezji. W Libii Wojciech Jaruzelski i Muammar Al-Kaddafi
wyrazili zadowolenie z obecnego poziomu współpracy gospodarczej i
opowiedzieli się za dalszym jej rozwojem,
-21-22 kwietnia 1987 r. Wizyta W.Jaruzelskiego w Moskwie. Rozmowy z
M.Gorbaczowem. W drugim dniu wizyty złożenie wieńca pod Mauzoleum Lenina,
-2-4 listopada 1987 r. W.Jaruzelski wziął udział w uroczystych obchodach
siedemdziesiątej rocznicy Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Paździenikowej
w Moskwie
-7 listopada 1989 r. W związku ze świętem narodowym ZSRR - 72 rocznicą
Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej - prezydent Wojciech
Jaruzelski skierował depeszę gratulacyjną do przewodniczącego Rady
Najwyższej ZSRR Michaiła Gorbaczowa.
-

a tu nieoczekiwana zmiana:
- 10 lipca 1990 r. prezydent Wojciech Jaruzelski uchylił uchwale z lipca
1974 r. w sprawie nadania Leonidowi Breżniewowi Krzyża Wielkiego Orderu
Virtuti Militari.

- Maj 1996 r. W 51 rocznicę zakończenia wojny generałowie Wojciech
Jaruzelski i Florian Siwicki zostali odznaczeni w ambasadzie Rosji medalami
imienia marszałka Żukowa za wkład w pokonanie nazistowskich Niemiec.

no i chwacit
SJS

Papierosy bardzo pomagają w koncentracji uwagi, są przyjemnością, pozwalają
na relaks i odprężenie. Zdanie osób niepalących nie ma dla mnie żadnego
znaczenia, ponieważ nie znają papierosów z własnego doświadczenia i są
manipulowane przez koncerny farmaceutyczne które zbijają kokosy na tak
zwanym zdrowiu.
Osoby które twierdzą że palenie jest szkodliwe nie maja racji ponieważ to
twierdzenie nie pojawia sie u nich z własnego doświadczenia ale po prostu
powtarzają zasłyszaną formułkę "palenie szkodzi zdrowiu " w celu
zdenerwowania osób palących.

Na marginesie dodam, że opinie innych osób zbytnio nie interesują mnie
ponieważ mam WŁASNE ZDANIE na ten temat.

Oprócz wszystkiego więcej na świecie jest osób palących niż niepalących.
Zastanówcie się jaka największa reklama wisiała przy rotundzie w Warszawie :
Marlboro. Koncerny tytoniowe mają największą kasę ze wszystkich firm świata
/ nie liczy się aktualna pozycja na liście najbogatszych firm ale zysk
osiagnięty na przestrzeni dziesięcioleci a nawet wieków //Coca Cola to
szczeniak przy gigantach tytoniowych///.
Młodzi ludzie którzy to czytacie///małolaty/// zacznijcie palić im wcześniej
tym lepiej dla was/ zaczniecie dostrzegać rzeczy które były dla was ukryte i
znajdziecie odpowiedzi w sobie na wszystkie pytania jakie was dręczą // z
alkoholem nie przesadzajcie bo alkohol działa w odwrotną stronę niż
nikotyna// a nikotyna pozwala się skupić i mieć jasność umysłu. Z początku
palcie w samotności żeby nie nękali was ludzie ograniczający waszą wolność/"
nie wolno palić "/
Po papierosie strzelcie sobie mocną kawę to poprawi się wam intelekt.
Młodzi palacze zobaczycie jak zostawicie w tyle w rozwoju intelektualnym
niepalących. To tylko kwestia czasu.

A propos palenia na przystankach każda sytuacja jest inna i można próbować
palić i gdy ktoś poprosi o zgaszenie papierosa można pokazać swoją kulturę i
zgasić/ odrzucić/ papierosa lub odejść a jednocześnie myśleć że ten Pan lub
Pani nie mieli racji i tylko pozwalali w związku z własnymi niepowodzeniami
w życiu osobistym  na wyładowanie się swojej agresji na palącym
Dla niewtajemniczonych powiem że palić / nie palić to jest walka konkurencji
o miliardowe rynki zbytu po prostu chodzi o to kto zgarnie więcej pieniędzy.

cześć
wasz
Marlboro Man-


Mozemy nazwac pelne zatrudnienie ukrytym bezrobociem, ale fakt
faktem ze nie
bylo bezrobotnych.



To jest genialne stwierdzenie. Mozemy rowniez np. nazwac
prostytutki
damami zeby nie bylo prostytucji, wodke - oranzada, zeby nie bylo
alkoholizmu, papierosy - lizakami, zeby nie bylo nalogu
nikotynowego, itd.
Socjalizm glownie opieral sie na takim wlasnie zonglowaniu nazwami
i jak widac wielu poprzewracal w glowach ;)))))))

Wiadomo, ze pensje bywaly na poziomie zasilku dla
bezrobotnych, ale teraz sa tez tacy co w ogole nie maja prawa do



zasilku.

Wtedy tez byli tacy, co nie pracowali i to z roznych przyczyn (np.
politycznych - nikt nie chcial dac pracy "zadzumionemu"). Byli tez
bezdomni, zyjacy na skraju ubostwa, itd. Tyle, ze milicja dbala o
to,
zeby nie bylo tego widac... Ale uwiezienie bezdomnego to taki sam
sposob na walke z ubostwem, jak nazwanie wodki oranzada - na
walke z alkoholizmem...

Sukcesem mozna nazwac tez awans spoleczny tysiecy ludzi z nizin,
czy
dostepnosc do wyzszego wyksztalcenia.



Powiedz tylko, co komu z tego przyszlo... Miejsca "awansowanych"
na nizinach zajeli ci, ktorych wladza ludowa stracila z wyzyn.
Bilans
wyszedl na zero, a ogolny poziom spadl, bo ludzie "z nizin" wiele
sie jeszcze musza nauczyc...

Wczasy i przejazdy byly o wiele tansze i dostepne



Nie rozumiesz chyba tego, ze nic nie bylo "tansze" same z siebie.
To czego nie zaplaciles w kasie na dworcu kolejowym, odbierali
Ci dziesieciokroc z pensji, nie placac za Twoja prace, a wedlug
"rozdzielnika"...

obecna Tunezje czy Hiszpanie to bzdura, bo to dopiero jest
rozrywka dla
nielicznych.



Podobnie, jak podowczas Bulgaria czy Krym, np. Do Tunezji
dzis jezdzi znacznie wiecej ludzi, niz za PRL-u jezdzilo do NRD
;)))))))

niektorym ludziom zylo sie latwiej.



Najlatwiej zyje sie kosztem innych i tak zyli ci "niektorzy".

JGrabowski


Najlepiej / najtaniej zlikwidować patrole
- wtedy nie będzie wypadków.



Oczywiście. Widziałeś kiedy w Niemczech albo Austrii patrol policyjny
stojący na poboczu z radarem?

Zakaz handlu w niedzielę jako zasada.
 Bez wyjątków dla 5-ciu "sprytnych".
Dopuszczam możliwość "dyżurnych" sklepów
(ograniczona powierzchnia handlowa)
Ich ilość ustalana przez np. samorząd.
Ale zasada, że zezwolenia na przetargu.



a kto będzie decydować ILE zezwoleń przypada na miasto/gminę?

| Proszę bardzo. Europa Zachodnia, koniec XIX wieku. Również nikt nie
| walczył z handlem opium, które można było nabyć w tabletkach lub
| ampułkach za psie pieniądze w każdej aptece. Dopiero prohibicja
| narkotykowa doprowadziła do wywindowania cen i
| kilkutysięcyprocentowych marż.
Ilu ludzi ginęło od opium?



Na pewno mniej niż dzisiaj ginie od alkoholu. Narkomani nie rozrabiają
tak, jak pijacy i nie maltretują swoich żon i rodzin (bo ich
najczęsciej nie mają)

Jakie były skutki społeczne?



Na pewno nie tak drastyczne, jak dzisiaj po alkoholu.

| Dlaczego Panstwo Polskie nie walczy z handlem innym narkotykiem -
| alkoholem etylowym (który jest IMHO groźniejszy niż amfetamina)?
Konsumenci mają prawa wyborcze :-)
Nie każdy jest od niego uzależniony



Nie Misiu. Dlatego, że PAŃSTWO pobiera od tego handlu haracz (akcyzę).
Jak haracz pobiera mafia, to źle. Jak państwo - to dobrze :-)
Podobnie opodatkowanie prostytucji spowoduje, że państwo stanie się
sutenerem.


| argument wykazujacy glupote myslenia liberalow zarzuciles

| Fakt to byl blad wdawac sie z toba w dyskusje na tematy o
| ktorych masz blade pojecie i to na podstawie miernej literatury
| sprzed ponad 150 lat!

:))) Panie kolego. Sa pewne prawa i prawidlowosci, ktore sa niezmienne na
przestrzeni lat. Rozumiem, ze teksty Arytotelesa, Archimedesa, Platona, i

tysiac lat temu, czyz nie? Nie wspomnie juz o opracowaniach matematykow
arabskich z poczatku naszej ery, w ktorych wprowadzaja cyfre ZERO. Rozumiem,
ze skoro ZERO zostalo wymyslone 1500 lat temu, to jest to mierna lektura i
trzeba zaprzestac stosowania tej cyfry.

No o tekstach Newtona nie wspomne.

Ale wiesz! Ja ci podam konkretyny przyklad. Na jednej z imprez a akademiku,
jeden z zakow postanowil sprawdzic, czy Prawa Newtona ogloszone ponad 200
lat temu faktycznie obowiazuja w dzisiejszych czasach ;-) Tak sie zlozylo,
ze impreza odbywala sie na 8 pietrze. Jak mozna latwo sie domyslic, wyszedl
przez okno. I jakiez bylo jego zdumienie, ze nawet po 200 latach od
ogloszenia "Prawa Powszechnego Ciazenia" imprezowicz zamiast poleciec na
dach, spadl na ziemie.... No coz gosc byl w stanie upojenia, co moze go
czesciowo tlumaczyc. Pytanie, czy politycy podwazajacy prawa i prawidlowosci
ekonomiczne tez sa w podobnym stanie upojenia? :)



Nikt tu nie mowi o podwazaniu praw kanonicznych. Mozesz wymyslac od
glupkow czy alkoholikow ale jak na razie to politycy wykazuja
wyzszosc nad liberalami ktorzy oddaja im kase. Jakos przypomniala mi
sie w tym miejscu chinska sztuka walki niestety nie pamietam nazwy -
facet zachowuje sie jak malpa, robi grymysy a pozniej bezlistosnie
powala jednym ciosem przeciwnika. Jest tez chyba wersja z alkoholikiem.
Wypociny Fryderka sa na dzisiejsze czasy prymitywne, moze przydaja sie
etnografom nie wiem zapytaj.

POKAZ FILMÓW AMATORSKIEGO KLUBU FILMOWEGO „ZAGŁĘBIE&#8221;! Polecamy!
Pałac Kultury Zagłębia
Dąbrowa Górnicza pl. Wolności 1
22 stycznia godz. 19.00

W kinie Kadr w Pałacu Kultury Zagłębia odbędzie się pokaz filmów Amatorskiego Klubu Filmowego „Zagłębie&#8221;. Prezentowane będą filmy, które powstały w ostatnim czasie w ramach klubu.

Klub filmowy „Zagłębie&#8221; został utworzony pod koniec 2006 roku. Od tego momentu przewinęło się przez niego wiele osób, obecnie liczy on sobie około 10 osób. Spotkania odbywają się w piwnicy teatralnej w Pałacu Kultury.

Podczas pokazu widzowie będą mogli obejrzeć 4 krótkometrażowe filmy fabularne i jeden dokumentalny. Szczególnym zainteresowaniem powinny się cieszyć najnowsze produkcje Dawida Ciślaka i i trio reżyserskiego Rafała Kulpy, Magdaleny Deptały i Rafała Pyki – kolejno „Drugi pogrzeb&#8221; i „Evviva l'arte&#8221;. Oba filmy stanowią duży postęp w porównaniu do poprzednich produkcji tych twórców, są one również dłuższe. Stanowią już one podstawę do walki na festiwalach filmowych w Polsce.

Film „Drugi pogrzeb&#8221; opowiada o Maćku, młodym poecie, który nie może pozbierać się po śmierci swojego mentora. Stara się mu dorównać w kwestii pisania wierszy, nie udaje mu się jednak. Postanawia przybrać jego styl życia łudząc się, że pobudzi jego talent. Powoli pogrąża się w alkoholizmie.
„Evviva l'arte&#8221; prezentuje historię pary młodych ludzi, którzy za wszelką cenę pragną zdobyć sławę. Nie zauważają jednak, że żądza zaistnienia pochłania ich do reszty.

Organizatorzy pokazu jako cel stawiają sobie zobrazowanie widzom postępu jaki czynią członkowie Klubu przy każdej kolejnej produkcji. Wiele osób mogło myśleć przy początkach działania klubu, że to będzie kolejna inicjatywa oparta na słomianym zapale młodych ludzi. Jak się jednak okazuje, Klub radzi sobie całkiem nieźle, powstają kolejne filmy, inne są już w fazie planowania. Jeśli chodzi o nasze terytorium, nie ma tak szybko rozwijającej się instytucji prowadzącej amatorów sztuki filmowej, więc AKF ma szansę stanowić podstawę takiej twórczości przynajmniej na terytorium Zagłębia Dąbrowskiego.

Nie jest tajemnicą również, że organizatorzy liczą na przyciągnięcie ewentualnych sponsorów. Film amatorski cierpi na brak regularnego finansowania z funduszy prywatnych czy państwowych, tym pokazem można uświadomić publice, że w młodych ludziach, członkach AKF „Zagłębie&#8221; drzemie wielki potencjał, który przy odrobinie pomocy możne przerosnąć oczekiwania wszystkich.
Imprezie patronują NaszeMiasto.pl i Movieforum.pl!
Wstęp wolny

Dodatkowe informacje można doczytać na:
www.2pogrzeb.pl
www.dawidcislak.pl
www.akfzaglebie.yoyo.pl
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już dawno postawiła marihuanę na tej samej półce co alkohol. Nie potrafię więc zrozumieć, dlaczego jedno jest legalne, a drugie nie. Ktoś powie, że przez marihuanę można wpaść w uzależnienie - racja. A jak jest z alkoholem? W samej Polsce wg statystyk jest ich ok. 800 000. Nie mówiąc już o wypadkach śmiertelnych spowodowanych właśnie przez alkohol - nie tylko wobec samych pijących, ale i osób trzecich.
Jestem wręcz zdziwiony, gdy ktoś jest zwolennikiem alkoholu i zagorzałym przeciwnikiem marihuany, ślepo argumentując to tym, jak bardzo marihuana jest szkodliwa. Skoro tak bardzo powinniśmy ustrzegać się wszelkich używek (bo to by było w końcu optymalne rozwiązanie), na zdrowy rozum paradoksem jest legalność alkoholu - ale któraż to grupa potrafiłaby jednogłośnie odrzucić go na zawsze, nagle postanowić o abstynencji do końca życia? - żadna. Alkohol jest u nas na tyle długo, że mało kogo interesują problemy z tym związane, wszyscy są dosyć powiązani z etanolem. I tak też pewnie będzie z marihuaną i wszystkimi innymi rzeczami, na których myśl o aprobacie społecznej graniczy z absurdem.
Generalnie rzecz biorąc jestem za legalizacją, oczywiście na ścisłych (ale racjonalnych i realistycznych) regulacjach prawnych, których egzekwowanie musiałoby w pełni poprawnie funckjonować. Jakoś się tylko boję, że za marihuaną proces walki o legalizację będzie dotyczyć innych substancji... Wiadomo, zwiększyłaby się też ilość ludzi mających z tym problemy psychiczne. Dziwnie się też oceniam, że społeczeństwo, a przynajmniej wiele grup społecznych, nie dojrzało do jakichkolwiek środków psychoaktywnych.
Nie liczyłbym więc na prędką legalizację. A nawet jeśli ktoś przejrzałby na oczy, że walczy przeciwko czemuś, co sam preferuje, to przy takiej kompetencji co niektórych, problemach wewnętrznych i innych problemów rządu, byłoby to na koszmarnych, nieprecyzyjnych i absurdalnych przepisach - jak to zawsze bywa.

Pozdrawiam

>